Drugi flesz cyfrówki

Kupując aparat cyfrowy, bardzo często nabywamy również kartę pamięci. Rozemocjonowani, rzadko jednak zastanawiamy się, jaką wybrać.To błąd, bo karty różnią się od siebie. Czasem nawet bardzo.


Kupując aparat cyfrowy, bardzo często nabywamy również kartę pamięci. Rozemocjonowani, rzadko jednak zastanawiamy się, jaką wybrać.To błąd, bo karty różnią się od siebie. Czasem nawet bardzo.

Nośnik ma służyć jedynie do zapisania zdjęć czy filmów, nie zależy od niego jakość obrazu, więc po co sobie zawracać głowę? A jednak warto. Testy wykazały, że niektóre karty pozwalają zapisywać i odczytywać w tym samym czasie ponad trzy razy więcej danych. Na przykład w popularnej cyfrowej lustrzance Nikon D80 jedna z kart SD pozwoliła w pół minuty zapisać 90 klatek, a druga tylko 27. Jeśli w ciągu tych 30 sekund dzieje się coś wyjątkowo ważnego, warto to dobrze zarejestrować. Wiadomo przecież, że dużo ujęć daje większą szanse na wybranie genialnego zdjęcia.

W niniejszym artykule omawiamy wyniki testów kart w dwóch najpopularniejszych standardach - CompactFlash oraz Secure Digital. Test kart Memory Stick oraz xD zamieściliśmy w naszym serwisie internetowym pod adresem aparaty.pcworld.pl.

Niezgodność standardów

Wykres wydajności karty SanDisk SDCFH-8192-902 wykonany za pomocą programu HD Tach RW.

Wykres wydajności karty SanDisk SDCFH-8192-902 wykonany za pomocą programu HD Tach RW.

O ile życie byłoby prostsze, gdyby wszystko pasowało do wszystkiego! Podzespoły samochodów nadawałyby się do każdego modelu niezależnie od marki, nie trzeba byłoby szukać nietypowych części zamiennych do wielu urządzeń codziennego użytku (AGD, RTV itd.). Można by zapisywać filmy i zdjęcia na takim samym nośniku pamięci, a potem odtwarzać je, wkładając kompatybilną ze wszystkimi urządzeniami kartę pamięci do gniazda w telewizorze, laptopie czy odtwarzaczu DVD. Nic z tego - pełna standaryzacja nie jest możliwa. Czasem powód jest słuszny i oczywisty - trudno zmusić ludzi, żeby jeździli podobnymi samochodami czy używali takich samych zmywarek i telewizorów. Czasem jednak - jak w wypadku nośników pamięci - powodem są jedynie strategie czy ambicje producentów. Sony od wielu lat nie przestaje promować swojego Memory Sticka, Olympus (wcześniej też Fujifilm), kurczowo trzyma się standardu xD. Od dawna na rynku duży, ale solidny CompactFlash rywalizuje ze sporo mniejszym i lżejszym Secure Digital. Czy w przyszłości coś się zmieni? Naszym zdaniem, raczej nie - większość nośników rozwija się i będzie się rozwijać niezależnie, a każda z firm będzie nadal zmierzała w swoim kierunku. Małym wyjątkiem jest dopuszczenie przez producentów lustrzanek konkurencyjnego z promowanym standardu CF. Karty CompactFlash do niedawna uznawane były za najwydajniejsze, zatem najlepiej sprawdzające się w tej szczególnej grupie aparatów (ostatnio w lustrzankach coraz częściej wykorzystuje się także standard SD). Zastosowanie ich w cyfrowych lustrzankach (czasem też w zaawansowanych kompaktach) Sony, Olympusa i Fujifilmu można potraktować jako przyznanie się producentów do tego, że promują standard za mało wydajny dla wymagającego urządzenia. Obecnie Sony pozbywa się problemu, wprowadzając kolejną generację kart Memory Stick. Szybszy nośnik jest firmie potrzebny nie tylko w lustrzankach, ale coraz częściej także w kamerach HD. Rośnie także zapotrzebowanie na prędkość w urządzeniach GPS, korzystających ze zmagazynowanych na kartach pamięci coraz bardziej szczegółowych map.

Zwiększyć pojemność i przyśpieszyć

Niektóre karty SD pozwalają na bezpośrednie  podłączenie do portu USB.

Niektóre karty SD pozwalają na bezpośrednie podłączenie do portu USB.

Najnowszą wersję kart Memory Stick, oznaczoną jako PRO HG, Sony opracowało w ścisłej współpracy ze znanym producentem kart flash - firmą SanDisk. Konstruktorzy nowego standardu skoncentrowali się na zwiększeniu wydajności, gdyż pod tym względem Memory Stick przegrywał z konkurentami (CF i SD). Zastosowanie 8-bitowego łącza równoległego (oprócz standardowego łącza szeregowego i 4-bitowego równoległego) spowodowało, że częstotliwość taktowania wzrosła z 40 do 60 MHz. Oznacza to, że w porównaniu z nośnikami Memory Stick PRO teoretyczna maksymalna prędkość przesyłania danych zwiększyła się trzykrotnie, do 60 MB/s, a minimalna prędkość zapisu ma wynosić 15 MB/s. Nowe karty pamięci będą współpracować z urządzeniami starszymi, przystosowanymi do kart Memory Stick PRO, ale nie da się wówczas osiągnąć tak dużych transferów. Maksymalna pojemność kart Memory Stick PRO HG ma wynosić 32 GB.

Wnętrze kart CompactFlash i Secure Digital

Wnętrze kart CompactFlash i Secure Digital

Nowością jest też standard SDHC, opracowany przez SD Association (w którego skład wchodzą trzy koncerny: Panasonic, SanDisk i Toshiba). Nośniki z oznaczeniem HC (High Capacity) to wersja 2.0 standardu SD. Od poprzednika różni się możliwością obsługi większej pojemności - powyżej 2 GB - dzięki zmianie systemu plików z FAT16 na FAT32 i zastosowaniu nowej wersji kontrolera. Karty SDHC mają jednak bardzo nieprzyjemną wadę. W odróżnieniu od Memory Stick PRO HG nie są kompatybilne wstecz - nie da się ich użyć w urządzeniach starszych, nieprzystosowanych do nowego standardu. Niektórzy producenci kart w odpowiedzi na zapotrzebowanie klientów oferują karty SD w starym standardzie, ale dzięki zastosowaniu odpowiedniego kontrolera umożliwiające zapisanie 4 GB danych. Produkty te są jednak niezgodne z wytycznymi stowarzyszenia SDA, które określa wyraźnie, że karta SD w wersji 1.1 mieści najwyżej 2 GB. Może się zdarzyć, że karty SD 1.1 o pojemności 4 GB nie we wszystkich urządzeniach będą działać. Przekonaliśmy się o tym w naszym teście, próbując zapisywać dane na jednej z nich za pomocą lustrzanki Panasonic Lumix L1. Aparat odmówił wówczas współpracy, informując o błędzie karty.