DuckDuckGo: 5 rzeczy, którymi zaskoczy Cię ta wyszukwiarka

"Kaczka" nazywana jest największym konkurentem dla wyszukiwarki Google. Czym może zaskoczyć użytkownika?

Fot. H Tur/PC World

DuckDuckGo od samego początku swojego istnienia stawia na prywatność. Nikt nie lubi, kiedy jego dane są sprzedawane, a historia wyszukiwania śledzona. Choć prawdę mówiąc, śledzenie tej historii nigdy mi nie przeszkadzało - co jest złego w tym, że Google dowie się, że szukałem - na przykład - nowej spłuczki do WC? Aczkolwiek są sprawy, którymi nie zawsze chcemy dzielić się nie tylko z Google, ale nawet z najbliższymi - na przykład dotyczące chorób czy zdrowia psychicznego lub finansów. I tutaj przychodzi z pomocą DuckDuckGo.

Z wyszukiwarki można korzystać poprzez dedykowaną witrynę, jest ona dostępna również w formie rozszerzenia dla wyszukiwarki dla Firefoxa (który również stawia na prywatność), Chrome, Edge, Opery, a nawet Internet Explorera. Istnieje także aplikacja dla urządzeń mobilnych. Możesz korzystać z niej w taki sposób, w jaki tylko chcesz. Co więcej, Firefox ma ją wbudowaną i można zmienić silnik wyszukiwania w dowolnej chwili - wystarczy kliknąć na lupkę.

Zobacz również:

  • Nowa przeglądarka stron WWW
  • Google nie odpowie na "głupie" pytania
DuckDuckGo: 5 rzeczy, którymi zaskoczy Cię ta wyszukwiarka

Fot. H Tur/PC World

A czym może Cię - w porównaniu do Google - zaskoczyć? Oto pięć głównych powodów:

DuckDuckGo jest odświeżającym doświadczeniem

Tak jak obiecuje DuckDuckGo - nie zbiera żadnych danych, włącznie z historią wyszukiwania użytkownika. Dlatego np. nie zobaczysz swojej historii, gdy uruchomisz wyszukiwarkę na smartfonie. Co istotne dla osób ceniących bezpieczeństwo - silnik nie powiązuje adresu IP z wyszukiwanymi frazami. Tak więc wszystko, co wpisujemy, znika na zawsze i nie ma sposobu, aby to odzyskać. Po przejściu z Google można się zdziwić, że nie są sugerowane żadne wyszukiwania - a dzieje się tak, ponieważ Google gromadzi wpisywane frazy i na ich bazie szuka kolejnych, podobnych tematów. Tutaj tego nie ma.

Ponadto DuckDuckGo blokuje różnego rodzaju trackery oraz nie zamieszcza reklam w wynikach wyszukiwania. Zrobiłem eksperymentalne wyszukiwanie pod frazę "dysk 1 TB SSD". Oto, jak wyglądają wyniki w przypadku Google:

DuckDuckGo: 5 rzeczy, którymi zaskoczy Cię ta wyszukwiarka

Fot. H Tur/PC World

A tak przy DuckDuckGo:

DuckDuckGo: 5 rzeczy, którymi zaskoczy Cię ta wyszukwiarka

Fot. H Tur/PC World

Z drugiej jednak strony gdy szukamy konkretnego towaru do zakupu, Google ma przewagę.

DuckDuckGo ma wygodny interfejs

Jeśli określenie "prosty interfejs" kojarzy Ci się z prostymi stronami www, jakie królowały w internecie w pierwszej dekadzie XXI wieku, to błąd. Wyszukiwarka DuckDuckGo nie ustępuje funkcjonalnością konkurencji od Google. Możesz szukać stron, grafik, materiałów wideo, aktualności, włączać i wyłączać bezpieczne wyszukiwanie, a takze wybierać zakres czasowy wyników wyszukiwania. Cóż - widać tu wyraźne zapożyczenia od Google, które zawsze wyznaczało trendy i rozwiązania w dziedzinie wyszukiwarek.

DuckDuckGo: 5 rzeczy, którymi zaskoczy Cię ta wyszukwiarka

Fot. H Tur/PC World

Internet bez reklam? To możliwe!

Ponieważ DuckDuckGo blokuje skrypty reklamowe, trackery nie śledzą użytkownika i nie podsuwają mu pod oczy spersonalizowanych reklam. Google tutaj jest czasami aż nazbyt natarczywe - oczywiście jeśli nie stosujesz ad blockerów. Na przykład gdy szukasz w Google informacji o Huawei GT 3 Pro, reklamy smartwatcha będą pojawiać się wszędzie - na innych stronach wyszukiwania, witrynach informacyjnych, a nawet w sieciach społecznościowych. Z DuckDuckGo to odpada.

Nie tak domyślna, jak Google

Nie da się ukryć, że na niektórych polach DuckDuckGo przegrywa z Google. Kolega z angielskiej redakcji PC World zrobił taki test: nie pamiętał nazwy filmu z Georgem Clooneyem, wpisał więc zapamiętany fakt dotyczący fabuły - aktor pytał o supermoce. Wyglądało to następująco: "film george clooney do you have superpowers scene", czyli po polsku "film george clooney czy masz supermoce scena". Google od razu zidentyfikowało, że chodzi mu o film Men Who Stare at Goats (po polsku "Człowiek, który gapił się na kozy"), DuckDuckGo - niekoniecznie.

DuckDuckGo: 5 rzeczy, którymi zaskoczy Cię ta wyszukwiarka

Fot. Sam Singleton/PC World

Cóż - zapewne jest to wina słabszych algorytmów DuckDuckGo, jednak użytkownika bardziej interesuje to, czy zyskuje informacje, jakie chce.

Mapy nieco inne

Mapy są integralną częścią wyszukiwarki Google i potrafią bardzo pomóc w znalezieniu właściwej lokalizacji. DuckDuckGo nie chce być gorysz, ale jego mapy dostarczane są przez Apple. Jeśli używało się przez lata rozwiązania Google, może być ciężko "przestawić się" na nie. Najbardziej brakowało mi tutaj możliwości zejścia na poziom ulicy.

DuckDuckGo: 5 rzeczy, którymi zaskoczy Cię ta wyszukwiarka

Fot. H Tur/PC World

Czy zatem warto na stałe zmienić wyszukiwarkę?

Powyższe pięć przykładów pokazuje zarówno zalety DuckDuckGo, jak i jego wady. Ale przypomnę, że nikt nie wymusza na użytkowniku korzystanie tylko z jednej wyszukiwarki. Jeśli zatem potrzebujesz dokładnych informacji, praktycznych map i wyszukiwania domyślnego, możesz powierzyć to Google. Jednak gdy chodzi o sprawy bardziej wrażliwe, wówczas dobrze powierzyć je DuckDuckGo i mieć pewność, że nikt się o nich nie dowie.

Źródło: PC World