Dungeon Siege III - nowa historia wspaniałego świata fantasy

"Sam gatunek gry był dużo bardziej wymagający, przynajmniej dla mnie. Jako że robiliśmy RPG-a akcji, musieliśmy zachować perfekcyjny balans pomiędzy historią i samą akcją. Zajęło nam to trochę czasu i wymagało paru eksperymentów. Myślę, że w dalszym ciągu odnajdziecie tu bardzo dużo głębii narracyjnej. Jednak również gracze mniej zainteresowani historią, ci którzy po prostu chcą wyjść i wszystkich pozabijać, będą mogli pominąć wątki fabularne i szybko wrócić do czystej akcji."

Model walki w Dungeon Siege III jest zdecydowanie lepszy. Zyskał on na przejściu w stronę RPG-a akcji. Zamiast statycznej, raczej nudnej wymiany ciosów, Twój bohater od razu dostaje dwie techniki walki, z których może skorzystać podczas ewentualnego starcia (mój "Obrońca" dysponował techniką jednoreczną i dwuręczną). Dodatkowe smaczki graficzne, w postaci ślicznie wyglądających ciosów wykańczających wrogów (zupełnie jak w Dragon Age) ulepszają i uatrakcyjniają walkę.

Zobacz również:

  • Encased - gdzie kupić przed premierą
Dungeon Siege III - nowa historia wspaniałego świata fantasy
Zielone kule ponownie posiadają moc uzdrawiania, jednak tym razem tylko walka regeneruje Twoją "moc" (coś jak mana). Przedstawiciel Obsidian Studio, Greg Lutton twierdzi, że kule mocy są obecnie w fazie testów. Nie natrafiłem jednak na taką w trakcie mojego przedzierania się przez Lescanzi. Spotkałem ją tylko raz i było to w trakcie walki z jednym z bossów - wiedźmą, która wskrzeszała hordy szkieletów, więc z samą mocą i tak nie było problemów. Wystarczyło po prostu kilka uderzeń i już miałem czym załadować najpotężniejsze ataki.

Pomimo, że nie napotkałem specjalnie wielkiej ilości przedmiotów to różnego rodzaju skarby mają być bardzo ważnym aspektem Dungeon Siege III. Jakiekolwiek przedmioty wypadające z przeciwników są przyporządkowane Twojemu poziomowi oraz poziomowi otoczenia. Co w pewnym sensie jest zaletą - nie mamy tu bowiem niemal żadnych ograniczeń.

Jedną z wielkich zmian w walce w Dungeon Siege III jest możliwość interakcji z otoczeniem. W jaskiniach możemy posłać do przepaści przeciwników przy pomocy jednego dobrze wymierzonego ciosu. Oponenci, co może być dla niektórych zaskoczeniem, są tylko i wyłącznie rasy ludzkiej (wyłączając szkielety wskrzeszane przez wiedźmę). Brak potworów także wydaje się być zamierzonym celem. "Decyzja ta wyrosła jakoś tak naturalnie z tożsamości naszego głównego antagonisty. Nie jest on bowiem rodzajem osoby, która zatrudni bandę tępych orków. Został przysłany, by wytępić Legion, a co za tym idzie głównego bohatera" mówi Ziets. "Kolejną rzeczą przemawiającą za obecnością ludzkich przeciwników jest to, że można się z nimi targować."

Zobaczymy jak dobrze poradzi sobie Obsidian Studios z trudnym zadaniem połączenia dobrego RPG z grą akcji. Dungeon Siege III ujrzy światło dzienne na wiosnę. Pozostaje więc jedynie czekać.

Autor: Jason Wilson

Tłumaczenie: Maciej Merkułowski