Dyski bez... dysków

Na dopingu

Okazuje się, że czasami pamięć MLC może być szybsza niż SLC, jeżeli wykorzysta się lepszą metodę przyśpieszania zapisu, która może zwiększyć wydajność kompletnego układu kosztem jego żywotności. Dzięki tym sztuczkom MLC potrafi przewyższyć wydajnością SLC, ale dalej pozostaje pamięcią wielopoziomową. Długość jej życia jest niezwykle zmniejszona, ponieważ komórki przechowują więcej danych, które częściej są zmieniane. Przyczyną dłuższej żywotności napędów jednego rodzaju może także być ich większa wydajność. Twierdzenie, że napędy SSD mogą osiągnąć tę samą długowieczność, co napędy twardego dysku, sprawdza się tylko w markowych urządzeniach, które w sterowniku napędu mają oprogramowanie zrównujące stopień zużycia poszczególnych komórek. Rozprowadza ono równomiernie dane w urządzeniu, aby zapewnić, że niektóre komórki nie będą zużywać się przedwcześnie. Pojemność i długowieczność napędów SSD, zwłaszcza modeli gorszej jakości, montowanych w notebookach, pozostawia wiele do życzenia. Część problemów ma swoje przyczyny w niskiej jakości samych napędów, ale inna rzecz, że ani sprzęt, ani oprogramowanie nie zostały dostosowane do specyficznych wymagań nowej technologii. "Systemy operacyjne powinny traktować SSD inaczej niż twarde dyski" powiedział Don Barnetson, szef marketingu dysków półprzewodnikowych w korporacji SanDisk. Podczas Windows Hardware Engineering Conference (WinHEC) w Los Angeles Microsoft obiecał, że nadchodzący Windows 7 będzie lepiej obchodził się z napędami SSD i oczekuje od producentów zarówno pecetów, jak i napędów, zrobienia kroku w tym samym kierunku.

Windows 7 wesprze SSD

"Dobrze, że Microsoft podwyższa wymagania także względem siebie zamiast obarczać całą odpowiedzialnością producentów SSD, takich jak Samsung, SanDisk czy Intel", ocenił Peter Glaskowsky, analityk z Envisioneering Group. Ale on i inni eksperci twierdzą, że jeżeli Microsoft nie zrobi jeszcze więcej, proponowane zmiany w Windows 7 podwyższą wydajność SSD tylko w nieznacznym stopniu. "Microsoft mógłby zrobić w Windows 7 dużo więcej dla usprawnienia obsługi pamięci flash. Ale do tego trzeba by zmienić interfejs", twierdzi Glaskowsky. "Tego Microsoft dzisiaj nie ma w planach dotyczących Windows 7".

Przystosowanie Windows 7 do współpracy z SSD jest dla tej technologii sprawą palącą. Sprzedaż laptopów, zwłaszcza netbooków, zwiększa się. Jednocześnie ceny SSD spadają, a ich wydajność i jakość rośnie. Prognoza Gartnera, z którą zgadza się Microsoft, przewiduje, że cena dysku półprzewodnikowego o pojemności 512 GB powinna spaść poniżej 300 dolarów do roku 2010, a więc daty wprowadzenia na rynek systemu Windows 7. "Napędy SSD są na dobrej drodze do wykorzystania pełnego potencjału", twierdzi Frank Shu, jeden z kierowników w Microsofcie. Podczas prezentacji na WinHEC wymienił on cztery elementy, dzięki którym Windows 7 ma obsługiwać SSD lepiej niż Vista i XP.

Cztery sztuczki

1.Windows 7 wyłączy defragmentację dysku, kiedy zauważy, że napędem jest dysk półprzewodnikowy, a nie klasyczny twardy dysk. Defragmentacja zwiększa szybkość odczytu danych z konwencjonalnych twardych dysków dzięki skupieniu całego pliku w sąsiedztwie. Oparte na flashu SSD są już wystarczająco szybkie w czasie odczytywania, potrzebna jest im pomoc raczej przy zapisie. Ponadto wymazywanie i przesuwanie danych do innych lokalizacji wymaga kasowania komórek wysokim napięciem. To powoduje stopniowe zużycie SSD. Defragmentacja skraca życie SSD bez żadnej korzyści, w tym bez zwiększenia wydajności.

2.Siódemka Windows wprowadzi nowy sposób uporządkowania danych, który zwiększy wydajność dysków półprzewodnikowych na trzy sposoby. Chodzi o zmniejszenie ilości danych, o których wiadomo, że będą skasowane, usuwanie zawczasu danych niepotrzebnych, oraz zmaksymalizowanie liczby danych pozostawianych bez ingerencji.

3.Windows 7 będzie dzielić SSD na części w bardziej efektywny sposób, żeby ograniczyć niepotrzebne cykle odczytu-zapisu. To będzie wymagać świeżej instalacji systemu operacyjnego i wyklucza jego upgrade z XP, który nieefektywnie formatuje dysk półprzewodnikowy.

4.Microsoft planuje opracowanie programu certyfikacji SSD. Aby uzyskać logo zgodności, dysk musi spełnić kilka warunków, między innymi zostać właściwie zidentyfikowany przez system, dawać pierwszeństwo odczytowi danych przed wolniejszym zapisem, obsługiwać interfejs Serial ATA.

Natomiast Microsoft nie zamierza wykonywać bardziej radykalnych kroków, na przykład nie próbuje żadnych sztuczek, by ograniczyć wielokrotne zapisywanie tych samych danych i nie przewiduje wykorzystania RAM-u do pamięci podręcznej, przeznaczonej na tymczasowe wartości, deklarował Shu. Don Barnetson z SanDiska uważa, że należy przede wszystkim skupić się na przyśpieszeniu zapisu, który w wypadku małych porcji danych może trwać nawet sto razy dłużej niż odczyt. Zgadza się, że to wyzwanie nie tylko dla Microsoftu, ale dla każdego dostawcy oprogramowania. Z wielu aplikacji stale wychodzą polecenia do systemu dysków, a autorzy oprogramowania nie mają zamiaru tego zmienić.