Dzień Niepodległości - 15 lat później...

4 lipca 2011 roku - tego dnia miał miejsce coroczny amerykański Dzień Niepodległości. Tego dnia premierę w kinach miało wielkobudżetowe widowisko Transformers 3. Także tego dnia minęło 15 lat, od kiedy na ekrany kin trafił słynny Dzień Niepodległości Rolanda Emmericha.

Dzień Niepodległości

4 lipca i wielkie widowisko SF? Nie, nie chodzi o Transformers 3, tylko o Dzień Niepodległości - o tym filmie pisałem niedawno, gdy pojawił się w moim zestawieniu filmów SF w artykule pt. Obcy na Blu-ray - 10 kosmicznych inwazji.

Dzień Niepodległości był naiwny...

Było to wielkie widowisko i jak to często bywa - Dzień Niepodległości nie grzeszył inteligencją. To w tym filmie dzielny prezydent USA ze swojego myśliwca osobiście dowodził atakiem lotniczym na obcych, to w tym filmie Jeff Goldblum zaraził wirusem statek kosmitów za pomocą MacBooka, a Will Smith w ciągu 30 sekund nauczył się pilotować kosmiczny myśliwiec. Tak było to głupie, momentami... nawet bardzo głupie widowisko. Ale jednak...

...ale jakże widowiskowy

...było to widowisko pełną gębą. To w tym filmie statki kosmiczne zniszczyły Nowy Jork, Waszyngton i Los Angeles. Widzieliśmy jak pada Statua Wolności, byliśmy świadkami zniszczenia Białego Domu, nowojorskiego Manhattanu, a nawet samego Hollywood. Do dzisiaj sceny te (Oscar za efekty specjalne w 1997 roku) robią na widzu wrażenie. I to pomimo tego, że minęło już 15 lat...

Dzień Niepodległości

Dzień Niepodległości

Dzień Niepodległości - widowisko, które angażuje emocje

Tymczasem Dzień Niepodległości do dzisiaj ogląda się w napięciu. Identyfikujemy się z postaciami z filmu. Na dwie godziny stajemy ramię w ramię z Amerykanami walczącymi o przetrwanie świata. Plusem Dnia Niepodległości jest też to, że nie unika komediowego tonu. Dzień Niepodległości angażuje emocjonalnie widza. Ile dzisiejszych widowiska może faktycznie się tym poszczycić? Dzisiaj pomimo, że do kin trafiają widowiska z nazwy, to jednak na ekranie tego widowiska wcale nie widać. Wystarczy wspomnieć takie pseudowidowiska jak Skyline czy Inwazja - Bitwa o Los Angeles.

Dzień Niepodległości miał być początkiem sławy, okazał się szczytem...

To miał być wielki początek kariery Rolanda Emmericha i Deana Devlina (mieli już wtedy na koncie sukces filmu Gwiezdne Wrota), a tymczasem nieoczekiwanie ID4 okazał się jego szczytem. Tego poziomu sukcesu już nigdy później obaj panowie nie osiągnęli. Następna Godzilla nie była już tak wielkim sukcesem, ani tak elektryzującym filmem. Także Pojutrze, 1000 B.C. czy nawet 2012 nie były filmami, do których chcielibyśmy powrócić.

Dzień Niepodległości czyli wielkie, tanie widowisko...

Trudno w to uwierzyć, ale Dzień Niepodległości kosztował jedynie 70 milionów USD i wykorzystał do maksimum każdego zainwestowanego dolara, gdyż wyglądał na zdecydowanie droższą produkcję. Dzień Niepodległości okazał się wielkim hitem - już w pierwszy weekend zarobił aż 50 milionów dolarów w USA. Ostatecznie na całym świecie zgarnął aż 817 milionów USD. Devlinowi i Emmerichowi nigdy już nie udał się tak wielki sukces.

Dzień Niepodległości wzbudził mieszane uczucia w krytykach - nie zabrakło także bardzo krytycznych opinii (na Rotten Tomatoes otrzymał 60 proc. pozytywnych recenzji, a w serwisie Metacritic 59/100).

Dzień Niepodległości - co zmienił w świecie kina?

1. Dzień Niepodległości pozostał szczytowym momentem w karierze Rolanda Emmericha

2. ID4 zrobił z Willa Smitha pierwszoligową gwiazdę Hollywood, którą jest do dzisiaj

3. Od premiery Dnia Niepodległości, producenci swoje największe hity staja się wypuszczać właśnie 4 lipca.

4. Do dzisiaj nie powstał film, który bardziej efektownie pokazał ataku obcej cywilizacji na Ziemian.

5. Dzień Niepodległości przestał być tylko amerykańskim świętem (przyznać się, kto nie chciał zostać Amerykaninem podczas płomiennej przemowy prezydenta USA?).

Dzisiaj, po 15 latach warto odświeżyć sobie w wysokiej rozdzielczości Dzień Niepodległości - najlepszy film Rolanda Emmericha już od jakiegoś czasu dostępny jest na Blu-ray.