E-sport - Zespół EVOLVE powraca do rywalizacji z nowym składem Counter Strike

Drużyna EVOLVE, która swoje największe e-sportowe triumfy święciła na scenie Counter Strike, po blisko rocznej przerwie, powraca do profesjonalnej rywalizacji.

Sympatycy e-sportu nad Wisłą z pewnością pamiętają drużynę EVOLVE, która swego czasu znakomicie radziła sobie na naszej rodzimej scenie Counter Strike. Zespół z powodzeniem występował w Polskiej Lidze Esportowej i znakomicie radził sobie podczas wielu turniejów online i offline. Niestety, ostatecznie projekt zawieszono, a zawodnicy reprezentujący jego barwy musieli szukać szczęście gdzie indziej.

Jak właśnie poinformowali przedstawiciele zespołu, po blisko rocznej przerwie, EVOLVE powraca - w nowym składzie i z nowymi strategicznymi partnerami. Manager drużyny, Adrian “adq” Furmaniak, podkreśla, że zespół chce stawiać na młodość i pozytywną energię.

Kolejny raz chcemy dać szansę młodym, perspektywicznym zawodnikom, którzy są głodni gry na najwyższym poziomie. Na ten moment, każdy z nas zna swoje możliwości i mam nadzieję, że tym razem bez większych problemów uda nam się wejść do ścisłego TOP10 polskiej sceny e-sportowej. Co będzie dalej? Zobaczymy, oczywiście każdy z nas chciałby pojawić się w rankingu HLTV i pokazać co nieco w Europie, ale na ten moment mamy inne priorytety. Małymi krokami do celu, a na sukcesy jeszcze przyjdzie czas. Wierzymy, że ciężką pracą jesteśmy w stanie osiągnąć bardzo dużo, a dokładnie określone cele i założenia staną się rzeczywistością. - Adrian “adq” Furmaniak, EVOLVE

Barwy zespoły tym razem przywdzieją:

  • Wojciech "rakeR" Gackowski
  • Arek "NoQu" Lefik
  • Tomasz "Speeda" Plizga
  • Łukasz "ukash" Strzelecki
  • Bartosz “Wierzba” Wierzbicki
  • Kamil "Forthan" Iwankowski (trener)

Realizacja nowego projektu nie byłaby możliwa bez wsparcia dwóch nowych partnerów strategicznych, dobrze znanych w gamingowym świecie firm - Patriot (Viper Gaming) oraz iiyama (G-Master). Nam pozostaje życzyć powodzenia zespołowi EVOLVE w realizacji swoich celów.

Zobacz również: Valorant z cenzurą, na turniejach nie zobaczymy krwi