EA traci wyłączność na gry Star Wars – co to dla nas oznacza?

EA straciło wyłączność na gry Star Wars. Co to oznacza dla fanów uniwersum? Jak wyglądać będzie przyszłość gier z logo Gwiezdnych wojen? Sprawdźmy.


Gwiezdne Wojny to jedna z największych franczyz na świecie. Nie ma chyba osoby, które przynajmniej nie słyszałby o Jedi, Mocy czy mieczach świetlnych. Tak się składa, że to niezwykle rozbudowane i ciekawe uniwersum nie ma szczęścia do gier wideo.

Star Wars nie ma szczęścia do gier

Choć pierwsza w historii gra na licencji Gwiezdnych Wojen - Star Wars: The Empire Strikes Back zadebiutowała już w 1982 roku, to po dziś dzień możemy mówić o zaledwie kilkunastu wyjątkowych, ponadprzeciętnych grach osadzonych w uniwersum.

Gracze wciąż z rozrzewnieniem wspominają takie klasyki jak: Star Wars: Knights of the Old Republic, Star Wars: Battlefront II (z 2005 roku), Star Wars Jedi Knight II: Jedi Outcast, Star Wars: Republic Commando czy Star Wars: Rogue Squadron. Problem w tym, że debiutu najmłodszej z nich minęło już ponad 15 lat, a w tym czasie, zaledwie kilka produkcji prezentowało podobny poziom.

Star Wars: Knights of the Old Republic po dziś dzień uchodzi za najlepszą grę z uniwersum Gwiezdnych wojen

Star Wars: Knights of the Old Republic po dziś dzień uchodzi za najlepszą grę z uniwersum Gwiezdnych wojen

Tak naprawdę dopiero Star Wars Jedi: Upadły zakon wydany pod koniec 2019 roku, zachwycił zarówno recenzentów jak i graczy, a tym samym przywrócił nadzieję wśród tych drugich na kolejne wysokiej jakości gry ze świata Gwiezdnych Wojen.

EA traci wyłączność na gry Star Wars, co dalej?

Problem w tym, że od niemal dekady wyłączną pieczę na grami Star Wars sprawuje Electronic Arts, które z całą pewnością nie wykorzystało potencjału marki. Mnóstwo ciekawie zapowiadających się projektów anulowano (np. Star Wars 1313), a co gorsza, niewiele amerykański producent oferował w zamian.

Oprócz ciągłego rozwoju MMO – Star Wars: The Old Republic i wydaniu Battlefront 1 i 2, to dopiero sukces Star Wars Jedi: Upadły zakon przyczynił się do zwiększenia inwestycji w Gwiezdne Wojny. Otrzymaliśmy już Star Wars: Squadrons, a tajemnicą poliszynela jest, że Respawn Entertainment pracuje już nad drugą częścią Star Wars Jedi: Upadły zakon.

Star Wars Jedi: Upadły zakon

Star Wars Jedi: Upadły zakon - na taką grę fani czekali od lat

Umowa na wyłączność wydawania gier z logiem Star Wars pomiędzy Dinseyem i EA została zawarta w 2013 roku i dobiegnie końca już za dwa lata. Wiemy już, że nie zostanie ona przedłużona, co automatycznie pozwoli innym deweloperom na tworzenie gier w uniwersum Gwiezdnych Wojen.

Pieczę nad grami Star Wars przejmie przywrócony do życia gamingowy oddział – Lucasfilm Games. Co istotne, w odróżnieniu od np. gier z uniwersum Marvela, wszystkie gry w ramach Gwiezdnych Wojen muszą być kanoniczne. Oznacza to, że twórcy nie będą mogli pozwolić sobie na tworzenie alternatywnych wersji historii czy zmieniania życiorysów już istniejących bohaterów.

star wars gry

Jednym z pierwszych nowych producentów, którzy stworzą grę w Star Wars będzie Ubisoft. Francuski producent wspólnie z Lucasfilm Games poinformował wczoraj, że należące do niego studio - Massive Entertainment (twórcy The Division i The Division 2) pracuje już nad ogromną produkcją z uniwersum, która zaoferuje graczom otwarty świat i rozbudowane elementy RPG.

Przy okazji dowiedzieliśmy się również, że to dopiero początek nowego rozdziału w historii gier osadzonych w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Jak będzie się on prezentował?

Przyszłość gier Star Wars jeszcze nigdy nie malowała się w tak jasnych barwach

EA to wciąż jeden z największych producentów gier na świecie. Czy utrata licencji na wyłączność, oznacza, że Gwiezdne wojny nie doświadczą w najbliższych latach produkcji amerykańskiego producenta? Nic z tych rzeczy. Paradoksalnie, nowe zasady mogą doprowadzić do jeszcze większej inicjatywy ze strony Electronic Arts. Włodarze firmy mogli do tej pory spać spokojnie, bowiem nikt inny nie mógł rzucić im wyzwania w ramach uniwersum Star Wars. Teraz będzie to wyglądać zupełnie inaczej, rywalizacja z innymi wielkimi wydawcami może doprowadzić jedynie do większej ilości i lepszej jakości gier z Gwiezdnych wojen.

star wars gry

Włodarze EA zdarzyły już nawet wydać komunikat w tej sprawie. Zapewniając, że Star Wars to wciąż jedna z najważniejszych marek dla firmy.

Jesteśmy dumni z naszej trwałej współpracy z Lucasfilm Games, która będzie kontynuowana przez wiele lat. Nasze utalentowane zespoły stworzyły jedne z najbardziej udanych gier w historii serii Star Wars, w tym Star Wars Jedi: Fallen Order, Star Wars: Battlefront, Star Wars: Galaxy of Heroes i Star Wars: Squadrons. Uwielbiamy Gwiezdne Wojny i z niecierpliwością czekamy na stworzenie kolejnych, ekscytujących wrażeń dla graczy.

W podobnym tonie wypowiedzieli się przedstawiciele Lucasfilm Games, którzy stwierdzili, że:

EA było i będzie strategicznym i ważnym partnerem dla nas teraz i w przyszłości. Ale poczuliśmy, że jest miejsce również dla innych. - Sean Shoptaw, Disney

Jak widać zatem, EA nigdzie się nie rusza i nadal zamierza tworzyć gry w uniwersum Gwiezdnych Wojen. W połączeniu z możliwościami takich wydawców jak Ubisoft, Bethesda (która stworzy nową grę Indiana Jones), Take-Two czy wielu innych, śmiało możemy założyć, że dziewiąta generacja konsol przejdzie do historii jako ta, w której to gry z serii Star Wars nadawały tempo jakości i innowacjom.

My już nie możemy doczekać się kolejnych ogłoszeń i pierwszych pokazów gier Star Wars, które wykorzystają pełen potencjał PS5 i Xbox Series X.