ESA: raport o skali piractwa w Europie

Stowarzyszenie ESA, reprezentujące komputerowy przemysł rozrywkowy w USA, opublikowało raport na temat poziomu piractwa wśród krajów europejskich.

Raport opisuje poziom piractwa w 48 krajach europejskich. Zamieszczone w nim wyniki mówią o tym, że 40 spośród przebadanych krajów powinno się znaleźć na specjalnej liście obserwacyjnej Biura Przedstawicieli Handlu działającego przy prezydencie Stanów Zjednoczonych.

Badanie zostało przeprowadzone w grudniu ubiegłego roku. Wzięto w nim pod uwagę trzynaście filmów oraz badano częstotliwość ich pobierania. Wszystkie trzynaście tytułów zostało w sumie pobranych 6,4 mln razy, z czego dwa najbardziej popularne filmy wygenerowały 75% całego ruchu.

Państwem, w którym zanotowano najwyższy poziom piractwa, okazały się Włochy, w których 17% ruchu internetowego dotyczyło nielegalnych treści. Na drugim miejscu znalazła się Hiszpania z wynikiem 15,1%. Kolejnymi państwami były Niemcy oraz Polska, które odpowiedzialne były za 21% ruchu.

Siecią, która najczęściej była wykorzystywana przez osoby nielegalnie pobierające treści z Internetu, okazała się Telecom Italia. Na kolejnym miejscu znalazły się Telefonia de Espania oraz France Telecom.

Według przedstawiciela ESA, Michaela Gallaghera, "piractwo jest głównym zagrożeniem przemysłu muzycznego i rozrywkowego, z którego korzystają miliony użytkowników na świecie". I chociaż jego słowa brzmią poważnie, to jednak nie różnią się one od tych, które mogliśmy usłyszeć przy podsumowaniu tego typu raportów w ciągu ostatnich pięciu lat.