Edge będzie jak scyzoryk - wiele narzędzi w jednym miejscu

Choć Edge już radzi sobie na rynku nieźle, ma być jeszcze lepiej. Zobacz, czego możemy spodziewać się w kolejnych edycjach przeglądarki.

Fot. Robin McSkelly/Unsplash

Microsoft Edge już w tej chwili oferuje szereg użytecznych funkcji - zaczynając od Kolekcji, kończąc na zapisywaniu stron jako niezależnych aplikacji. Ale producentowi na tym mało - ujawniony harmonogram pokazuje, że dojdą kolejne narzędzia, mające jeszcze bardziej usprawnić działanie przeglądarki. Są to: kalkulator, przelicznik jednostek oraz test szybkości. O ile kalkulator znajduje się już w systemie Windows i mamy w nim konwerter, o tyle test szybkości to coś nowego. Oprócz tego dorzucono zegar globalny i słownik.

Zmiany nie są odległe - w chwili obecnej mamy wersję 102, a nowości już zostały zaimplementowane w wydaniu 105, które już trafiło do kanału Canary, czyli wczesnej wersji. Pozostaje jednak pytanie - czy warto cieszyć się z tych funkcji? Jak dla mnie Edge w tej chwili jest optymalne - nie ma tu ani za dużo, ani za mało narzędzi. Jeśli czegoś brak, zawsze można dokoptować to za pomocą wtyczek i rozszerzeń. No i patrząc praktycznie - jak często przeglądając strony w sieci potrzebujesz kalkulatora lub przelicznika jednostek? No właśnie.

Zobacz również:

Zaczynam się zatem obawiać, aby w przeglądarce nie pojawiło aż za dużo funkcji. Dziwnie przywodzi mi to na myśl Gadu-Gadu, którego twórcy kolejne narzędzia i funkcje bez opamiętania, przez co stał się powolnym... nie wiadomo czym.

Źródło: Neowin