Edge zniechęca do pobierania Chrome

Microsoft zaczął kolejną kampanię mającą na celu zniechęcić użytkowników do pobierania Chrome i korzystania z Google. Jest znacznie bardziej nachalna od poprzednich.

Foto: H Tur/PC World

Nie da się zaprzeczyć, że Edge to dobra przeglądarka - oczywiście od momentu przejścia na silnik Chromium. Mniej więcej od połowy 2020 roku Microsoft robi wszystko, aby korzystało z niej jak najwięcej osób, co wiąże się ze zniechęcaniem do korzystania z największego rywala - przeglądarki Chrome. Bez fanfar i rozgłosu producent zaczął kolejne działania w tym kierunku. A jakie konkretnie?

Pokażę to na dwóch przykładach. Pierwszy - wpisałem Chrome do okienka wyszukiwania Edge. Lista wyników jest solidna, ale poprzedza ją taki oto napis:

Edge zniechęca do pobierania Chrome

Foto: H Tur/PC World

A co, jeśli użytkownik się nie przejmie i mimo to będzie chciał pobrać Chrome? Bez przeszkód przejdzie na stronę pobierania, jednak Microsoft usłużnie podsunie taką oto informację w prawym górnym rogu:

Edge zniechęca do pobierania Chrome

Foto: H Tur/PC World

Co ciekawe, nie dotyczy to tylko Chrome, ale każdej innej przeglądarki. Napis przed listą wyników pojawia się również wówczas, gdy szukasz Vivaldi czy Firefoxa. Ale tylko w przypadku Chrome mamy dodatkowe okienko z informacją, że nie potrzebujesz niczego poza Edge.

Zobacz również:

  • Edge może otrzymać ciekawą możliwość integracji z YouTube
  • Przeglądarki internetowe - popularność na świecie [grudzień 2021]
  • Historia aktualizacji systemu Windows 10, wersja 20H2 [19.01.2022]

No cóż - czy kampania Microsoftu coś zmieni? Nie sądzę, ponieważ jeśli ktoś szuka poprzez Edge przeglądarki Chrome, to i tak pobierze ją pomimo ostrzeżeń i innych akcji zniechęcających. A Microsoft zyska jedynie niesmak.