Egzoszkielet zastąpił wózek inwalidzki

Zespół studentów inżynierii kalifornijskiego uniwersytetu w Berkeley opracował model prostego, sterowanego komputerowo egzoszkieletu, umożliwiającego osobom sparaliżowanym poruszanie się bez wózka inwalidzkiego.

Austin Whitney w mechanicznym kombinezonie swojego imienia

Austin Whitney w mechanicznym kombinezonie swojego imienia

Egzoszkielet to lekka mechaniczna obręcz, którą można "przymocować" do upośledzonej ruchowo osoby. Studenci uniwersytetu Berkeley opracowywali projekt z myślą o ich koledze, Austinie Withneyu, od 2007 r. sparaliżowanym i poruszającym się na wózku inwalidzkim.

Od jego imienia wzięła się też nazwa urządzenia.

Urządzenie powstawało pod kierownictwem profesora Homayoona Kazerooniego, który od ponad 10 lat zajmuje się projektowaniem egzoszkieletów. Kazerooni zaczynał od finansowanego ze środków amerykańskiej agencji DARPA (Zaawansowane Obronne Projekty Badawcze departamentu obrony USA) projektu urządzenia pomagającego użytkownikowi przenosić duże ciężary.

"To, co odróżnia egzoszkielet Austin od innych, to jego prostota i niski koszt. Podjęliśmy świadomą decyzję o skupieniu się na podstawowych funkcjach, aby ten koszt obniżyć" - przekonuje profesor. Egzoszkielet Austin nie pozwala cofać się lub wchodzić na drabinę, tak jak dostępne już, bardziej zaawansowane (i droższe) tego typu urządzenia. Wystarczy jednak, by osoba niesprawna ruchowo mogła chodzić, zatrzymywać się, siadać i wstawać. "To, co poświęciliśmy w kwestii funkcjonalności, nadrabiamy w zakresie dostępności. Samo umożliwienie ludziom poruszania się o własnych siłach zasadniczo zwiększa ich niezależność".

15 maja Austin Withney samodzielnie odebrał dyplom ukończenia uczelni.

Więcej informacji: Uniwersytet Berkeley