Ekipa Google Street View potrąciła sarnę

Pracownik Google, odpowiedzialny za wykonywanie zdjęć ulic na potrzeby usługi Street View podczas swojej pracy potrącił śmiertelnie małą sarnę. Wydarzenie to zostało zarejestrowane i umieszczone w usłudze Google. Jednak nie na długo...

Zaglądając w odpowiedni link możemy się przekonać, że informacje, które miały się tam znajdować, są obecnie niedostępne z powodu zbyt dużego ruchu generowanego przez użytkowników. Jednak trudno w to uwierzyć biorąc pod uwagę fakt, że to pierwsza tego typu sytuacja w Mapach Google. W przeszłości wiele lokacji krążyło wśród internautów i większych problemów z dostępem do nich raczej nie było.

Google, przepraszając za zdarzenie, poinformowało, że "rejestrowanie zdjęć do usługi Street View wymaga przejechania sporej liczby kilometrów. Jednak z całą powagą traktujemy sprawy związane z bezpieczeństwem ruchu. Niestety takie wydarzenia się zdarzają. Jak zauważyło kilka osób, jeden z naszych samochodów potrącił sarnę podczas podróży po stanie Nowy Jork. W związku z kilkoma prośbami od użytkowników naszej usługi, zdecydowaliśmy się usunąć zdjęcia prezentujące ten nieszczęśliwy incydent".

Jak poinformował Google, ich pracownik zachował się bardzo dobrze. "Natychmiast po zdarzeniu zatrzymał on samochód, powiadomił lokalną policję oraz przeniósł ciało zwierzęcia na pobocze drogi. Po przybyciu na miejsce policji okazało się, że takie wypadki w stanie Nowy Jork nie są niczym rzadkim. W ciągu roku dochodzi 60-70 tysięcy takich zdarzeń".