Elden Ring nie korzysta z Unreal Engine 4, jednak oprawa audio-wizualna i tak ma nas pozytywnie zaskoczyć

Elden Ring - nadchodząca produkcja studia From Software, nie skorzysta z dobrodziejstw Unreal Engine 4. Czerwcowa data premiery coraz bardziej wątpliwa.

Choć sami twórcy milczą na temat Elden Ring, to nie brakuje nam licznych "wycieków" informacji na jej temat. Na początku roku dowiedzieliśmy się, że kolejna gra rpg-akcji od japońskiego dewelopera ma zadebiutować już w czerwcu. Natomiast w zeszłym tygodniu, leakster znany jako Omnipotent, zdradził nam, że Elden Ring zaoferuje nam niezwykle dopracowany i "żyjący" świat, a gracze będą mogli liczyć na zmienne warunki pogodowe oraz pory dnia i nocy.

Teraz, ten sam leakster dotarł do kolejnych informacji na temat gry. Jak ujawnił właśnie Omnipotent, Elden Ring działać będzie na, dość wysłużonym już, autorskim silniku, który studio wykorzystało choćby przy grach takich jak: Bloodborne, Dark Souls 3 czy ostatnio Sekiro: Shadows Die Twice. Oznacza to, że pomimo wcześniejszych spekulacji, japoński deweloper nie skorzysta z Unreal Engine 4. Oczywiście leakster podkreśla, że silnik doczeka się licznych poprawek i usprawnień, szczególnie w aspekcie oświetlenia, tak, aby nowy cykl dnia i nocy oraz zmienne warunki pogodowe prezentowały się na odpowiednim poziomie.

Nieaktualne są już informacje na temat daty premiery gry. Zapytany o nią Omnipotent odpowiedział, że czerwiec z całą pewnością nie jest już realny. Należy się zatem spodziewać, że gra zadebiutuje najwcześniej w drugiej połowie roku.

Cóż, nam pozostaje uzbroić się w cierpliwość i wyczekiwać pierwszych oficjalnych informacji na temat Elden Ring. Na szczęście, jeśli brakuje wam gier podobnego typu, to już w najbliższy piątek - 13 marca, będziecie mogli sięgnąć po Nioh 2, której pierwowzór uchodzi za jedną z najlepszych gier typu "souls-like".

źródło: resetera.com