Elon Musk może się cieszyć – SpaceX pobił rekord dzięki rakiecie Falcon 9

Należąca do miliardera Elona Muska firma Spacex pobiła niezwykły, wręcz kosmiczny rekord, a wszystko przez rakietę Falcon 9 wynoszącą na orbitę Starlinki.

Elon Musk i jego firma od kilku lat prowadzą prężne działania, aby otoczyć planetę ziemską gigantyczną siecią satelitów o nazwie Starlink. Jak powiedział miliarder, chce on w ten sposób sprawić, że będzie możliwy dostęp do sieci internetowej z każdego obszaru i miejsca na ziemi. Przedsięwzięcie to wymaga jednak dużej ilości czasu i wielu kursów, podczas których kolejne partie Starlinków są wynoszone na orbitę. Pochłania to jednak ogromne ilości funduszy, a nawet najbogatsze firmy na świecie muszą uważać na wydatki. Dlatego też, SpaceX stara się w miarę możliwości ponownie wykorzystywać używane wcześniej produkty, takie jak elementy, a nawet całe rakiety kosmiczne. Przy okazji, przyczyniło się to do pobicia przez firmę imponującego rekordu.

Elon Musk Spacex Falcon 9 Starlink rekord, rakieta kosmiczna, ósmy start, satelity na orbitę

Taka sieć satelitów to imponujące przedsięwzięcie

Używana podczas wcześniejszych misji kosmicznych - rakieta Falcon 9 ponownie ruszyła w kosmos, aby wynieść na orbitę kolejną „dostawę” Starlinków, a konkretnie sześćdziesiąt satelitów tego rodzaju. Był to tym samym już ósmy lot maszyny w przestrzeń poza ziemską, przez co pobiła ona rekord w ilości lotów kosmicznych przeprowadzonych z wykorzystaniem tej samej rakiety.

Elon Musk Spacex Falcon 9 Starlink rekord, rakieta kosmiczna, ósmy start, satelity na orbitę

Nic nie wybuchło - można się cieszyć (i jeszcze rekord pobity)

Biorąc pod uwagę częste problemy startów i lądowań rakiet SpaceX (jak np. w przypadku przerwania misji z powodu awarii silnika), dobrą wieścią jest też to, że zarówno start Falcona 9, jak i jego powrót na ziemię po około dziewięciu minutach przebiegły bez żadnych problemów, a Starlinki przez niego holowane zostały bezpiecznie dostarczone na orbitę okołoziemską. Kontrowersyjny miliarder Elon Musk ma więc podwójne powody do radości.