Epoka WAPienia telefonicznego


Zamknięte koło

Powodzenie protokołu WAP będzie też zależeć od tego, z jak wielu usług i serwisów informacyjnych będzie można korzystać. Wystarczy, aby operatorzy doszli do wniosku, że na usługach WAP mogą zarabiać samodzielnie, bez pomocy firm zewnętrznych, a oferta serwisów WAP zostanie drastycznie ograniczona. Jest to tylko jedno z zagrożeń.

Niewątpliwie jednak do usług WAP trzeba przekonać także klientów. Powodzenie technologii WAP zależy w szczególności od tego, jak szybko pojawią się wiarygodne serwisy informacyjne. Wielu dostawców informacji uznawanych za pewne (np. agencje informacyjne) jest nastawionych na sprzedaż serwisów po wysokiej cenie ograniczonej grupie odbiorców. Jeśli nie zmienią zasad udostępniania tych informacji operatorom telekomunikacyjnym, jest mało prawdopodobne, aby serwisy te były dostępne masowo. A brak dostępności informacji sprawdzonych podważa wartość profesjonalnego wykorzystania serwisów WAP. Przy wystawianiu faktur czy realizowaniu transakcji finansowych nie można się opierać na kursach walut lub akcji dostępnych za pośrednictwem WAP z nie zweryfikowanych źródeł.

Subtelności korzystania

Pewne usługi, które ma udostępniać WAP, mogą powodować naruszenie prywatności użytkowników telefonów komórkowych. Zapytanie za pośrednictwem WAP o najbliższą restaurację, bankomat bądź bankowy punkt obsługi klienta będzie wymagać od użytkownika podania informacji o jego aktualnej lokalizacji. To z kolei stwarza możliwość śledzenia użytkowników - w przeciwieństwie do zastosowań internetowych, gdzie użytkownik jest niemal całkowicie anonimowy i może się logować z różnych miejsc.

Po ustaleniu lokalizacji użytkownika, operator może mu przekazać nie tylko informacje o restauracji i bankomacie, ale także o księgarni czy znajdującej się w pobliżu wypożyczalni kaset wideo. Wiedza o tym, gdzie i kiedy przebywał użytkownik telefonu, może być przydatna także operatorowi i dostawcom serwisów informacyjnych do innych celów.

W Polsce pojawiło się już kilkadziesiąt różnych serwisów informacyjnych do telefonów komórkowych z WAP (biznesowych, rozrywkowych, turystycznych i sportowych). Nadal są to - podobnie jak w większości przypadków w Internecie - usługi bezpłatne. Największym problemem autorów serwisów WAP jest ustalenie zasad ich odpłatności. Potencjalne korzyści z udostępnienia usług dodanych abonentom telefonii komórkowej wydają się jednak duże i już dziś nie brak w Polsce firm, które wiążą z tym rynkiem strategiczne plany. Jednak udostępnianie serwisów informacyjnych i innych usług dodatkowych ma szansę przynieść ich dostawcom realne zyski, dopiero gdy rynek telefonów WAP będzie liczyć kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tys. użytkowników.

#Jak skonfigurować telefon do pracy w WAP#
#Era##Plus##Idea#
#Nazwa usługi:# Era WAP#Nazwa usługi:# [email protected] Idea#Nazwa usługi:# brak
#Strona domowa:# http://wap.eragsm.pl#Strona domowa:# http://wap.plusgsm.pl/default.asp #Strona domowa:# http://wap.idea.pl/
#Adres IP:# 213.158.194.194#Adres IP:# 212.2.96.16#Adres IP:# 192.168.6.102
#Numer dostępowy:# +48604020202#Numer dostępowy:# +48601100321 #Numer dostępowy:# +48501800800
#Typ transmisji danych:# analogowy #Typ transmisji danych:# analogowy#Typ transmisji danych:# ISDN, dla usługi POP - analogowy
#Typ połączenia:# ciągłe#Typ połączenia:# ciągłe#Typ połączenia:# ciągłe
#Zabezpieczenie łącza:# nie #Zabezpieczenie łącza:# nie#Zabezpieczenie łącza:# nie
#Szybkość transmisji:# 9600#Szybkość transmisji:# 9600#Szybkość transmisji:# 9600
#Użytkownik:# erawap#Użytkownik:# plusgsm #Użytkownik:# Idea
#Hasło:# erawap#Hasło:# plusgsm #Hasło:# Idea

Kłody pod nogi

"Aby usługi oferowane abonentom telefonii komórkowej zaczęły przynosić zysk, trzeba pokonać wiele trudności. W Polsce nie doczekaliśmy się jeszcze modelowych rozwiązań dotyczących płatności przez Internet. System płatności z wykorzystaniem telefonów stawia kolejne wyzwania" - zgodnie twierdzą autorzy serwisów WAP.

Operatorzy wprowadzają już nowe usługi bankowe i tzw. m-commerce, ale wszędzie na zasadzie testów. Główny problem tkwi w bezpieczeństwie przekazywania danych. Chodzi też o określenie tożsamości obu stron, szyfrowanie informacji o kartach kredytowych i elektroniczny podpis. Jednym z pomysłów jest telefon wyposażony w 2 karty identyfikacyjne. Jedna służyłaby do ustalania tożsamości klienta, druga - wydawana przez bank - do potwierdzania tożsamości w przypadku transakcji finansowych.

Protokół WAP w wersji 1.1 jeszcze nie zapewnia dostatecznego bezpieczeństwa transakcji. Warstwa gwarantująca bezpieczeństwo pojawi się dopiero w wersji 1.2. Brak jest instytucji, która byłaby gotowa przejąć odpowiedzialność za rozliczanie transakcji. Wydaje się, że idealnym podmiotem rozliczającym mógłby być operator telefonii komórkowej. "W tej kwestii istnieją jednak przeszkody prawne, nie wolno wystawiać nam faktur za usługi inne niż telekomunikacyjne" - odpowiadają operatorzy.

Czekanie na UMTS

Obecnie pytaniem bez odpowiedzi pozostaje w Polsce również sprawa przetargu na telefonię komórkową III generacji (UMTS) i jej wpływu na rozwój usług GPRS i WAP. Po uruchomieniu sieci III generacji - co miałoby nastąpić za dwa lata - klienci z pewnością chętniej korzystaliby z usług multimedialnych UMTS niż serwisów tekstowych WAP - wizja płynnego obrazu wideo wysokiej jakości i prawdziwego internetu w komórce jest bez wątpienia dużo atrakcyjniejsza. Polski rząd dąży do tego, aby przyznać 5 licencji na UMTS jeszcze w tym roku - nie ma specjalnie innego wyjścia, skoro zakładane wpływy (ok. 3,5 mld euro) mają zasilić przyszłoroczny budżet. Ministerstwo łączności pozazdrościło niewątpliwie wpływów jakie UMTS przyniósł innym krajom - w Niemczech np. było to łącznie ponad 46 mld euro i optymistycznie oceniło możliwości naszych operatorów. Tymczasem kubeł zimnej wody na głowy rozgorączkowanych wizją miliardów urzędników wylały holenderskie firmy telekomunikacyjne płacąc za licencje UMTS ponad trzykrotnie mniej niż zakładano. Czy Polsce grozi to samo? Zobaczymy - w każdym razie pierwsze sieci III generacji miałyby powstać już za dwa lata. Cena za licencję na poziomie 750 mln euro powoduje jednak, że operatorzy telefonii komórkowej, którzy dotychczas jeszcze nie spłacili długów za inwestycje w technologię GSM i ich nie zamortyzowali, będą znowu zmuszeni się zapożyczyć, głównie w zagranicznych bankach bo nasze mogą nie dysponować takimi środkami. Kto za to wszystko zapłaci? Oby tylko nie użytkownik...