Euro 2008: Komputerowa symulacja meczu Polska - Chorwacja

Symulacja UEFA EURO 2008

UEFA EURO 2008

W UEFA EURO 2008 gracze mają możliwość objęcia pełnej kontroli nad jedną z pięćdziesięciu dostępnych reprezentacji. Wybraną drużynę możemy przeprowadzić przez eliminacje oraz zdobyć z nią upragnione trofeum. Ważny dla zabawy jest nowy tryb rozgrywki, w którym gracz może wcielić się w kapitana swojej drużyny i z tej perspektywy kierować zespołem. Niestety to tylko jedna z nielicznych nowości. Pomimo, iż gra jest jedynym oficjalnym tytułem związanym z EURO 08, to na jej temat pojawiło się już mnóstwo negatywnych komentarzy. Główny zarzut? Cytat jednego z fanów wirtualnych rozgrywek: "Przecież to zwykła FIFA 08! Tyle, że gorsza...".

Pierwsza połowa meczu była wyrównana, choć trzeba przyznać, że Niemcy lekko górowali nad naszymi. W 11 minucie swoją szansę w pojedynku z Lehmannem zmarnował Maciej Żurawski.

Maciej Żurawski marnuje doskonałą szansę na strzelenie gola

Maciej Żurawski marnuje doskonałą szansę na strzelenie gola

Na szczęście dla naszych, niemiecka kontra rozbiła się o mur obrońców. Kibicie nie mieli jednak chwili na oddech. Już w 20 minucie meczu, po nieudanej akcji naszych napastników, Niemcy przeprowadzili kontratak, który mógł skończyć się stratą bramki. Na szczęście atomowy strzał Klose trafił w słupek i wyszliśmy z opresji cało. Uff... Kolejne dziesięć minut to głównie walka w środku pola. Ważna akcja rozegrała się w 30 minucie meczu kiedy to biało-czerwoni przeprowadzili błyskawiczny atak lewym skrzydłem. Ogromną rolę odegrał tu Ebi Smolarek, który pomysłowo przeszedł dwóch niemieckich obrońców. Niestety, podanie do Żurawskiego okazało się zbyt silne i piłkę przejęli rywale. Fantastyczna kontra Niemców sprawiła, że stadion na chwilę zamarł. Podolski otrzymał świetne podanie i brawurowo minął naszych obrońców. Trzeba przyznać, że tylko bardzo odważna interwencja Boruca uchroniła nas od straty bramki.

Wspaniała parada Artura Boruca chroni nas przed utratą bramki

Wspaniała parada Artura Boruca chroni nas przed utratą bramki

Sędzia podyktował jednak rzut rożny więc pod bramką biało-czerwonych wciąż było bardzo gorąco. Piłkę w polu karnym przejął Jansen, który natychmiast próbował wykorzystać nieoczekiwaną szansę. Jego strzał jednak wspaniale obronił Boruc (35 minuta).

Bramkarz nie czekał na pełne ustawienie formacji i postanowił zaskoczyć przeciwników dalekim podaniem do napastników. Pomysł okazał się trafiony i chwilę później mieliśmy już Żurawskiego w polu karnym Niemców. Tu ponownie jednak okazało się, że nasz czołowy strzelec nie jest w najlepszej formie - strzał z kilkunastu metrów obronił Lehmann.

Maciej Żurawski i kolejna stracona szansa

Maciej Żurawski i kolejna stracona szansa

Końcówka pierwszej połowy to ogromne szczęście naszej reprezentacji. Błąd obrony w 41 minucie sprawił, że piłkę w polu karnym przejął Klose, który stanął oko w oko z Borucem. Bramkarz po mocnym strzale niemieckeigo napastnika rzucił się w odpowiednią stronę, ręką odbił piłkę i tylko dzięki temu ta trafiła w poprzeczkę zamiast do polskiej bramki, a następnie wyszła na out. Polacy próbowali kontrować, jednak atak został brutalnie zatrzymany faulem.