Euro 2008: Komputerowa symulacja meczu Polska - Chorwacja

Statystyki z połowy meczu

Statystyki z połowy meczu

Widać, że krótka przerwa wyszła naszym na dobre. Początek drugiej połowy to szereg wściekłych ataków biało-czerwonych. Niestety, sztorm naszej reprezentacji rozbijał się o twardą niemiecką obronę. Taktyka ataku była oczywiście bardzo ryzykowna. Udowodnił to m.in. Klose, który w 52 minucie oddał świetny strzał w stronę bramki biało-czerwonych. Jeszcze raz Boruc pokazał jednak, że nie bez powodu określany jest jako jeden z najlepszych bramkarzy na Świecie. Zawodnik obronił strzał i po raz kolejny wykonał bardzo celne podanie na drugą stronę boiska. Tym razem piłkę przejął Ebi Smolarek, który postanowił zaryzykować i sam przeprowadzić akcję ofensywną. Niestety w 57 minucie tuż przed polem karnym zatrzymali go niemieccy obrońcy.

Wściekłe ataki Polaków w drugiej połowie meczu

Wściekłe ataki Polaków w drugiej połowie meczu

Kolejne minuty to ostra wymiana argumentów w środku pola. Walka była bardzo zacięta, o czym świadczy żółta kartka, którą w 59 minucie ukarano Lahma. Na szczęście piłkarze okazali się wystarczająco przytomni i na murawie nie doszło do bójki (choć w sektorach kibiców wrzało). Polakom nie udało się wykorzystać rzutu wolnego. Więcej, ku ogromnemu niezadowoleniu Beenhakkera, drużyna straciła piłkę i w 62 minucie ledwo obroniła się przed niemieckim atakiem. Tu ponownie ogromne brawa dla Boruca, który przechwycił podanie od Podolskiego do Klose i uchronił biało-czerwonych przed stratą bramki. Niestety, błyskotliwy kontratak Żurawskiego w 67 minucie zatrzymał się na niemieckiej obronie.

Żółta kartka dla Lahma

Żółta kartka dla Lahma

Stare piłkarskie porzekadło mówi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Na spełnienie tego czarnego scenariusza nie trzeba było długo czekać. Niemcy przejęli piłkę w środku pola i celnie podali do Klose. Ten, mimo iż miał sytuację sam na sam z bramkarzem, w ostatniej chwili postanowił zmylić Boruca i podał do Podolskiego. Duet okazał się zbyt silny dla polskiej obrony i po chwili zamieszania w polu karnym, w stronę naszej bramki padł niespodziewany strzał Podolskiego. Boruc nie miał w tej sytuacji nic do powiedzenia - w 71 minucie meczu Niemcy objęli prowadzenie 1-0.

Strata bramki przez Polaków

Strata bramki przez Polaków

Niestety, strata bramki przytłoczyła psychicznie naszych zawodników. Kilka kolejnych ataków było całkowicie nieudanych i nie podeszliśmy nawet pod pole karne Niemców.

Nie pomógł nawet wspaniały doping polskich kibiców, którzy skandowali "Polska gola!" w ostatnich 10 minutach meczu. Niemcy płynęli za to na fali sukcesu - w 83 minucie na bramkę biało-czerwonych strzelał Klose, a w 85 minucie Ballack. Na szczęście Boruc nie dał przeciwnej drużynie satysfakcji i wbrew wszelkim prawom fizyki obronił oba strzały. Zapał bramkarza nie przeniósł się jednak na resztę drużyny i mecz zakończył się porażką naszej reprezentacji.

Koniec meczu!

Koniec meczu!

Statystyki meczu

Statystyki meczu