FIFA 10 Królowa piłki nożnej z nowymi emocjami

Dopracowane stadiony, realistyczne animacje postaci, udoskonalona mechanika gry i poprawiony tryb menedżerski - nadchodzi FIFA 10!

Fakty

  • możliwość poruszania zawodnikami we wszystkich kierunkach
  • poprawiona fizyka zderzeń
  • bardziej naturalne ruchy zawodników
  • edytor stałych fragmentów gry
  • ulepszony tryb menedżerski

Spotkanie z 10 zaczęliśmy od redakcyjnego pojedynku pomiędzy dwiema warszawskimi drużynami: Legią i Polonią. Jest to o tyle istotne, że już na początku doznaliśmy niemałego zdziwienia, kiedy to spiker stadionowy (tak, tak - ten pan krzyczący do mikrofonu i mobilizujący fanów do kibicowania) mówił... polskim głosem, np. "kibice z sektora A proszeni są o udanie się do wyjścia głównego". Wygląda więc na to, że klimat meczu w FIFA 10 został naprawdę nieźle dopracowany. Dość dobrze widoczne są efekty pracy grafików pracujących w EA Sports.

W FIFA 10 pozostał jeden mankament - strzały oddawane pod presją dalekie są od rzeczywistych.

W FIFA 10 pozostał jeden mankament - strzały oddawane pod presją dalekie są od rzeczywistych.

Stadiony wyglądają znacznie lepiej niż w poprzedniej części. Doskonale poradzono sobie również z implementacją naturalnego i sztucznego światła. To jednak nie wszystkie zmiany, jakie rzucają się w oczy już przy pierwszym uruchomieniu gry. Z przyjemnością możemy oznajmić, że piłkarze po raz pierwszy mogą się poruszać w dowolnym, wybranym przez gracza, kierunku (pełne 360 stopni). Ich ruchy wydają się dzięki temu znacznie bardziej płynne i naturalne. Dodano również kilka efektów, lepiej obrazujących przepychanki pomiędzy zawodnikami (odpychanie, podpieranie się, ciągnięcie za koszulkę), oraz polepszono sztuczną inteligencję i fizykę poruszania się bramkarzy. Tym, na pierwszy rzut oka, niczego nie brakuje. Jednak nadal ich popisy dalekie są jeszcze od dokonań wirtuozów tego rzemiosła znanych nam z prawdziwych stadionów.

Przerwa, czyli czego nie udało się poprawić

Usprawnione elementy walki w powietrzu teraz wyglądają naprawdę imponująco.

Usprawnione elementy walki w powietrzu teraz wyglądają naprawdę imponująco.

Niestety, zmian w aż tak dużym stopniu nie widać w jednym z najważniejszych, naszym zdaniem, elementów rozgrywki - strzałach. Owszem próby zdobycia bramki z dystansu wyglądają teraz nieco bardziej naturalnie, podobnie jak stałe fragmenty gry. Jednak realizm oddawania strzałów na bramkę w bardzo szybkich akcjach czy pod presją przeciwnika, nadal pozostawia wiele do życzenia. Sprawę tę całkiem nieźle rozwiązano w PES, FIFA wciąż jest niestety nieco w tyle. Świetnie sprawdza się natomiast edytor stałych fragmentów gry. Co prawda, programiści z Electronic Arts ciągle grożą, że jeżeli opcja ta będzie nieuczciwie nadużywana przez samych graczy, to ją wyłączą. Jednak wydaje się, że funkcja ta, sama w sobie, jest świetnym pomysłem. W skrócie wygląda to tak, że na boisku treningowym ustalasz, jak każdy zawodnik ma się zachowywać przy stałym fragmencie gry (z dokładnym podziałem na sektory boiska). Następnie zapisujesz schemat i przypisujesz do jakiegoś skrótu klawiszowego, który możesz wcisnąć w dowolnym momencie meczu.

Wracamy na stadion - nowe kariery, nowe możliwości

Seria zwodów, minięcie obrońców... teraz dzięki zwiększeniu zakresu ruchów zawodników wszystko to stało się możliwe.

Seria zwodów, minięcie obrońców... teraz dzięki zwiększeniu zakresu ruchów zawodników wszystko to stało się możliwe.

Gracze, którzy zetknęli się z poprzednią częścią gry, pamiętają zapewne o wielu nowościach, jakie pojawiły się w tym tytule. Tym razem twórcy dzieła zapowiadali od początku, że będzie ich znacznie mniej, jednak wiele elementów przejdzie bardzo mocny lifting. To właśnie stało się z trybem menedżerskim. Dwie najważniejsze rzeczy: rozwój piłkarza oraz transfery. Pierwsza z nich została ujednolicona. Co ważne, teraz młodzi gracze rozwijać się będą znacznie szybciej od starszych (pod względem atrybutów fizycznych), ale bardziej doświadczeni piłkarze górują nad młokosami atrybutami mentalnymi. Dobrym pomysłem wydaje się również spowolnienie rozwoju zawodnika. Teraz junior grający w drużynie ze środka tabeli polskiej ekstraklasy nie będzie w stanie w dwa lata osiągnąć pułapu Cristiano Ronaldo.

Ciekawym rozwiązaniem wprowadzanym przez EA Sports jest również możliwość tworzenia własnego zawodnika. Nie brzmi to może na pozór zbyt nowatorsko, ale w grze FIFA 10 gracze będą mieli możliwość wgrania własnego zdjęcia, przerobienia go do postaci i... utworzenia piłkarza do złudzenia przypominającego ich samych. Na koniec wybrać trzeba jedynie dane personalne, wiek, wzrost, ulubioną pozycję i podstawowe umiejętności.

Ostra walka na boisku - pot, krew i łzy.

Ostra walka na boisku - pot, krew i łzy.

Jeśli zaś chodzi o transfery, to programiści z Electronic Arts wprowadzili tu kilka udoskonaleń. Teraz brane będą pod uwagę dodatkowe zmienne. Piłkarze, oprócz wysokości swego uposażenia, interesować się będą takimi "szczegółami", jak perspektywa gry w europejskich pucharach, prestiż klubu, konkurencja na danej pozycji czy nawet... innych zawodników, z jakimi przyjdzie im grać w nowym zespole (osobiste animozje na pewno nie zachęcą ich do podpisania kontraktu z nową drużyną). Wszystko jest jednak do zrobienia, jak to w symulatorze piłkarskim. Gracze posiadający w miarę wysokie umiejętności i tak sprowadzą do swoich ulubionych drużyn (nawet tych z dołów tabeli ligi polskiej) gwiazdy światowego formatu. W FIFA 10 zajmie im to po prostu nieco więcej czasu.

Kolejną rzeczą, jaką ulepszono w nowej wersji symulatora piłkarskiego od , jest tryb gry sieciowej. Wprowadzono kilka ciekawych kar dla nieuczciwych graczy (takich jak chociażby walkower za ucieczkę i odłączenie się od gry) czy specjalny dobór rywala. Dzięki temu, nie zaistnieje więcej sytuacja, w której początkujący gracze będą skazani na systematyczne lanie od swoich bardziej utytułowanych kolegów. Przeciwnicy dobierani będą na podstawie specjalnego, światowego rankingu. Tak więc ci, którzy chcą zmierzyć się z prawdziwymi mistrzami, muszą najpierw włożyć w swój rozwój sporo czasu i cierpliwości.

Dogrywka - królowa piłki nożnej znów na tronie?

Reasumując, nie sposób nie zauważyć, że poprawek jest naprawdę sporo. FIFA 10 prezentuje się nieźle, szczególnie na platformach PlayStation 3 lub Xboksie 360.