Facebook Music może znowu przesunąć granice prywatności

Według ostatnich doniesień muzyczna oferta Facebooka będzie, tak jak się spodziewano, połączona ze Spotify i innymi serwisami muzycznymi. Nowa usługa ma pozwolić na dzielenie się swoimi ulubionymi utworami ze znajomymi i wzajemne informowanie o aktualnie słuchanej muzyce. Pojawiają się jednak pewne pytania dotyczące prywatności użytkowników.

Na razie informacja nie jest potwierdzona, ale serwis gigaom.com podaje, że odtwarzanie muzyki będzie kontrolowane bezpośrednio z Facebooka. Profil zostanie wyposażony w zintegrowany odtwarzacz. Użytkownicy, którzy są zarejestrowani w Spotify lub innym serwisie partnerskim zobaczą nową zakładkę Muzyka w lewej kolumnie. Zgadza się to z wcześniejszymi doniesieniami na ten temat, które pojawiły się w maju.

Po kliknięciu na zakładkę będziemy mogli ustalić czego słuchają nasi znajomi w danym momencie oraz wcześniej. Jeśli użytkownik polecił piosenkę lub zamieścił ją w swoim profilu to otrzyma powiadomienie, gdy któryś z jego znajomych jej wysłucha. W zakładce muzycznej będą prezentowane rekomendacje oraz najpopularniejsze, w kręgu znajomych użytkownika, utwory i albumy.

Problem prywatności

Dla niektórych nieco niepokojące może być to, że nasi znajomi nie tylko zobaczą utwory, które rekomendujemy, ale także wszystkie inne, których słuchaliśmy. Udostępniana ma być cała historia dotycząca naszej muzyki.

Pojawia się więc tradycyjne pytanie: czy Facebook wprowadzi tę opcję domyślnie bez pytania użytkowników, czy też pozwoli im zdecydować się na nią samodzielnie. Doświadczenie pokazuje, że ta pierwsza możliwość jest bliższa osobom odpowiedzialnym za zarządzanie popularnym serwisem społecznościowym.