Facebook, Twitter, Wykop: użyteczność i siła, z którą każdy musi się liczyć


Serwisy społecznościowe - potęga

Serwisy społecznościowe pokazały w ostatnich latach swoją prawdziwą siłę. Nie mam tutaj jednak na myśli jedynie działań związanych z biznesem ale przede wszystkim walkę w obronie idei, która potrafi zjednoczyć setki tysięcy, a nawet miliony osób. Co interesujące, szczególnie mocno widać to było na przykładzie naszego kraju.

ACTA

ACTA to hasło, które rozbrzmiało w 2012 roku szerokim echem na całym świecie. Jest to skrót od Anti-Counterfeiting Trade Agreement, co można przetłumaczyć jako porozumienie handlowe dotyczące zwalczania fałszerstwa/piractwa. Prace nad nim były tajne. Prowadziły je początkowo Stany Zjednoczone i Japonia, natomiast z czasem dołączyła do nich Unia Europejska i inne kraje.

Treści porozumienia ACTA nie udało się utrzymać w tajemnicy. Dokument "wyciekł" do sieci. Jego lektura mocno zaniepokoiła szereg organizacji, w tym Free Software Foundation i Free Knowledge Institute, które ostrzegły, że nowe przepisy naruszą konstytucyjną wolność słowa i zagrożą rozwojowi oprogramowania typu open-source. Podkreślały one, że zyskają przede wszystkim duże korporacje. Pojawiły się też ostrzeżenia, że uczestnicy porozumienia chcieli wykorzystać do walki z piractwem dostawców usług internetowych, którzy mieliby blokować konkretne witryny. Do podjęcia takiego kroku wystarczyć miało jedynie posądzenie ich właścicieli o naruszenie praw autorskich.

Oburzenie różnych organizacji i zwykłych internautów było tym większe, że nowe regulacje chciano wprowadzić w życie bez żadnego rozgłosu. Potwierdza to np. zamieszczenie informacji o przyjęciu ostatecznego porozumienia przez Radę Unii Europejskiej na ostatniej stronie komunikatu prasowego na temat...rolnictwa i rybołówstw. Co warto podkreślić, Polska przewodniczyła wówczas posiedzeniom Rady.

Te skrycie prowadzone działania spotkały się z ostrym sprzeciwem. Ramię w ramię z hakerami, którzy zablokowali wiele witryn rządowych, stanęli użytkownicy serwisów społecznościowych. Natychmiast powstało wiele grup przeciwników ACTA, w tym m.in. facebookowa strona "Nie dla ACTA w Polsce" (do połowy lutego 2012 r. zgromadziła aż 225 tysięcy fanów). Internauci wyszli też na ulicę. Europę czekały największe w historii protesty przeciw wprowadzeniu jakiegokolwiek aktu prawnego. Dominowali tutaj Polacy.

Koniec końców podpisana pomimo wszystko 26 stycznia 2012 r. przez Unię Europejską i 22 państwa członkowskie (bez Cypru, Estonii, Niemiec, Holandii i Słowacji) umowa ACTA została 4 lipca odrzucona przez Parlament Europejski. Niewykluczone jednak, że wkrótce serwisy społecznościowe ponownie będą musiały pokazać swoją siłę: na horyzoncie pojawiło się bowiem już w tej chwili mocno krytykowane porozumienie TIPP pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską.

Wybory prezydenckie w Polsce

Gdy Andrzej Duda ogłosił start w wyborach prezydenckich jego notowania w porównaniu do urzędującego prezydenta Bronisława Komorowskiego były, delikatnie mówiąc, bardzo słabe. Praktycznie nikt z komentatorów nie stawiał na jego wygraną. W ostateczności dopuszczano jedynie myśl, że może dojść do II tury, w której kandydat PIS-u zostanie zmiażdżony.

Plany Bronisława Komorowskiego i popierającego go szerokiego zaplecza pokrzyżował jednak...internet. Jego sztab nie docenił siły tego medium, z którego korzystają przede wszystkim młodzi użytkownicy. Swoją siłę ponownie pokazały serwisy społecznościowe, w tym przede wszystkim Wykop. Pojawiające się na nim wykopaliska miały przede wszystkim na celu ośmieszenie obecnego prezydenta, jak również obnażenie nieuczciwych zagrywek ze strony popierających go mediów. Jak to się skończyło wiemy wszyscy: Bronisław Komorowski przegrał z Andrzejem Dudą w dwóch turach. Ta porażka miała swoje znacznie poważniejsze konsekwencje. Prawdopodobnie bowiem wpłynęła na wynik wyborów parlamentarnych.