Facebook, Twitter, Wykop: użyteczność i siła, z którą każdy musi się liczyć


Serwisy społecznościowe - "naprawią" tradycyjne media?

Tradycyjne media takie jak stacje telewizyjne, czy gazety (oraz obecnie prowadzone przez nie portale) nie mają łatwego życia z serwisami społecznościowymi. Kiedyś to co przekazywały praktycznie nie napotykało na sprzeciw. O ich wpadkach, czy ewidentnym naginaniu prawdy nie mówiło się na szeroką skalę. Dzisiaj już tak nie jest. Informacja o praktycznie każdym takim zdarzeniu natychmiast bowiem trafia do serwisów społecznościowych. Dziennikarze tradycyjnych mediów są bez szans w konfrontacji z milionami użytkowników social media, którzy wychwycą każdą ich wpadkę. To pozytywne zjawisko, które daje nadzieję na poprawę działania mediów, czyli szerszej obecności prawdziwie rzetelnego dziennikarstwa.

Serwisy społecznościowe - cenzura

Konserwatywne środowiska od dawna alarmują, że mamy do czynienia z cenzurą serwisów społecznościowych. Przejawiać się ona ma tym, że treści krytykujące określone grupy społeczne są blokowane, natomiast podobna krytyka dotycząca innych grup może być prowadzona bez przeszkód. Poprawność polityczna coraz mocniej obecna ma być przede wszystkim na Facebooku. Czy tak jest? Cóż, zwolennicy tej teorii szczególnie przypominają ostatnie wydarzenia związane z uchodźcami:

- minister sprawiedliwości Niemiec, Heiko Mass informuje o porozumieniu z przedstawicielami serwisu, które będzie miało na celu identyfikowanie i usuwanie hejterskich wpisów przeciwko uchodźcom

- do sieci "wycieka" nagrana przez przypadek rozmowa pomiędzy Angelą Merkel i Markiem Zuckerbergiem, podczas której kanclerz Niemiec naciska na wprowadzenie mechanizmu walczącego z "mową nienawiści". Szef Facebooka stwierdza, że jego serwis "pracuje nad tym".

Znaczna część internautów ma poważne obawy, że nie będzie chodziło tylko o nienawistne wpisy, które faktycznie powinno się jak najszybciej usuwać, ale również te zawierające jedynie krytykę popartą racjonalnymi argumentami. Jeżeli tak się stanie, o uchodźcach (jak i emigrantach) będzie można pisać na Facebooku jedynie dobrze, co faktycznie oznaczałoby koniec wolności słowa.

Podsumowanie

Serwisy społecznościowe mają jasne i ciemne strony: są bardzo użyteczne, ale mogą też stwarzać poważne zagrożenia. Należy jednak wyraźnie podkreślić, że internauci mogą większości z nich uniknąć. Wystarczy, że będą korzystali z mediów społecznościowych z głową. Ostatnie wydarzenia (szczególnie w Polsce) pokazały też potęgę tego narzędzia, które może wpływać nawet na władzę ustawodawczą i skutecznie kontrować wolną prasę (tzw. czwarta władza). Coraz więcej przykładów zdaje się jednak świadczyć o tym, że wolność słowa w social media może być zagrożona.