Facebook czy Pornhub? Sprawdź kto wie o tobie więcej

Zastanawiacie się, które firmy gromadzą na nasz temat najwięcej informacji? Już nie musicie.

Internet uważa się za jeden z najważniejszych wynalazków w dziejach ludzkości. Niestety, jak większość rzeczy - przynosi on zarówno wiele dobrego, jak i złego. Do tych drugich możemy zaliczyć m.in. obdarcie z prywatności. Czy nam się to podobna czy nie, zmuszeni jesteśmy do dzielenia się naszymi prywatnymi danymi z wieloma firmami, jeśli chcemy korzystać z ich usług. Tak jest w przypadku nie tylko sklepów, które z oczywistych względów potrzebują naszych danych, ale również serwisów społecznościowych, streamingowych i muzycznych.

Firma analityczna Clario sporządziła listę firm, najczęściej śledzących nasze dane osobowe. Wbrew globalnej narracji (napędzanej szczególnie przez władze USA), na szczycie listy brakuje aplikacji czy serwisów rodem z Chin.

Firmą, która zdecydowanie wie o nas najwięcej, jest Facebook. Według ustalonych przez specjalistów z Clario kryteriów, najpopularniejszy serwis społecznościowy na świecie zbiera aż 70,59% naszych prywatnych danych. Wśród nich znajdują się nie tylko imię, wiek czy e-mail, ale również tak szczegółowe informacje, jak członkowie rodziny, byli i obecni pracodawcy, miejsce zamieszkania, numer telefonu, orientacja seksualna czy wyznanie.

Niewiele lepiej od Facebooka wypadają pod tym względem takie serwisy, jak: Instagram, Tinder czy Uber. Sporo naszych danych zbierają również: Netflix, Spotify, Amazon czy Twitter. Co ciekawe, na drugim biegunie znalazł się portal z treściami przeznaczonymi wyłącznie dla dorosłych - Pornhub. Serwis ten jest świadom, że odwiedzający go użytkownicy cenią sobie prywatność, dlatego też jedyne informacje jakie przechowuje, to te dotyczące modelu smartfona oraz zainteresowań (hobby). Zaskoczeni?

Lista firm, które wiedzą o nas najwięcej (źródło clario.co)

Lista firm, które wiedzą o nas najwięcej (źródło: clario.co)

Jakie dane zbierają o nas w sieci?

Zdaniem Clario, firmy mogą gromadzić najróżniejsze informacje i dane na nasz temat. Od tak oczywistych jak imię oraz nazwisko, data urodzenia czy adres e-mail - do bardziej intymnych i szczegółowych, takich jak: posiadane zwierzęta, hobby, wzrost, waga, a nawet to, co lubisz robić w sypialni. Co więcej, mogą również przechowywać informacje bankowe (m.in. numery kart kredytowych), a także linki do kont w mediach społecznościowych i udostępnianych na nich danych.

Jak widać, w sieci nie ma miejsca na prywatność. Choć z reguły widząc regulamin aplikacji czy serwisu przewijamy go szybko i klikamy "wyrażam zgodę", to warto się jednak czasem zastanowić, kto i do jakich danych na nasz temat uzyska dostęp.

Zobacz również: Google odkryło krytyczną lukę w Windows 10. Jak się przed nią bronić?