Facebook - relacja z porwania kobiety

Jason Valdez, 36-letni mieszkaniec Utah więził kobietę przez 16 godzin w pokoju motelowym. Nie to jest jednak najgorsze w tym wszystkim. Szaleniec na bieżąco opisywał swoje "dokonania" za pośrednictwem portalu Facebook.

Facebook

Facebook

Jak donosi Associated Press, 36-letni Valdez był już wcześniej znany policji. W marcu 2011 roku, przedstawiono mu zarzuty posiadania narkotyków. Nikt jednak nie przypuszczał, że będzie on skłonny do porwania niewinnej osoby.

Kiedy policja przyszła aby aresztować Valdeza, 36- latek napisał: "I'm currently in a standoff...kinda ugly, but ready for whatever." (Jestem w kropce...troszkę niefajnie, ale jestem gotowy zrobić wszystko). Jak napisał, tak uczynił. Wskutek czego porwana została jedna kobieta. Valdez przetrzymywał ją przez 16 godzin w motelu znajdującym się w Ogden (stan Utah).

Porywacz przez cały czas na bieżąco aktualizował swój profil w serwisie Facebook, informując znajomych i rodzinę o swoich poczynaniach. Jeden z jego wpisów opatrzony był fotografią z uprowadzoną oraz wiadomością: "Got a cute 'Hostage' huh" (w wolnym tłumaczeniu: Śliczna zakładniczka, co?). Znajomi Valdeza podzielili się. Jedni doradzali mu aby wypuścił zakładniczkę i oddał się w ręce policji, inni podjudzali go.

Jak łatwo przewidzieć, historia nie mogła skończyć się dobrze. Kiedy policja wtargnęła wreszcie do motelowego pokoju. Porywacz postrzelił się w klatkę piersiową. Według ostatnich informacji, jego stan jest oceniany jako krytyczny.

W Stanach Zjednoczonych rozgorzała dyskusja, czy znajomi porywacza, którzy namawiali go do przemocy, mają zostać postawieni w stan oskarżenia.