Facebook szkodzi młodzieży

Dr Larry Rosen na konwencji Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego przedstawił wynik swoich badań, które pokazują, że Facebook często ma negatywny wpływ na młodzież szkolną i nie tylko. Wskazują one także na nieliczne pozytywne skutki wywoływane przez serwisy społecznościowe.

Wyniki badań zaprezentowane na konferencji informują, że młodzież często grająca w gry komputerowe i używającą Facebooka częściej cierpi z powodu bezsenności, niepokoju, depresji i bólu brzucha. Młodzi dorośli i nastolatkowie spędzający dużo czasu na Facebooku są też bardziej narcystyczni i wykazują inne cechy zaburzeń psychicznych (m.in. zachowania antyspołeczne i skłonność do agresji).

Uczniowie korzystający z większej ilości technologi, częściej opuszczają zajęcia szkolne. Według badań, im częściej młodzież używa Facebook, tym większe jest prawdopodobieństwo, że korzysta również z alkoholu.

Odkryto też, że uczniowie podczas nauki średnio co 5 min sprawdzają, czy dostali nowe wiadomości i co dzieje się w serwisach społecznościowych. Obniża to ich oceny ze sprawdzianów. Podobno przeciętny nastolatek wysyła także 2 000 wiadomości tekstowych miesięcznie, co prowadzi do problemów w komunikacji z rodziną, a czasem nawet do zespołu cieśni nadgarstka.

Dr Larry Rosen wskazuje jednak także na pozytywne aspekty korzystania z serwisów społecznościowych. Zalicza do nich uczenie się wirtualnej empatii, która może zostać przeniesiona do świata rzeczywistego. Uważa również, że Facebook i inne serwisy mogą być pomocnym narzędziem komunikacji dla introwertyków oraz pomagać w procesie nauczania.

Rosen odradza rodzicom stosowanie programów do monitorowania zachowań swoich pociech w Internecie, gdyż dzieci i tak szybko znajdą sposób na ich ominięcie. Doradza natomiast, by rodzice więcej słuchali swoich dzieci, a mniej jej pouczali.