Facebook traci wiarygodność. Ciąg dalszy afery z czarnym PR w tle...

Informowaliśmy już o tym, że Facebook wynajął dużą agencję PR Burson-Marsteller, która miała poprowadzić kampanię oszczerstw wobec Google. Teraz okazuje się, że firmy niechętnie pozwalają na komentowanie sprawy.

Facebook chciał, aby firma Burson-Marsteller zapewniła "czarny PR" koncernowi Google. Sprawa wyszła na jaw po interwencji blogera zaproszonego do akcji.

Facebook chciał, aby firma Burson-Marsteller zapewniła "czarny PR" koncernowi Google. Sprawa wyszła na jaw po interwencji blogera zaproszonego do akcji.

Polecamy:

Zobacz też:

Maj 2011 to chyba najczarniejszy moment w historii firmy Burson-Marsteller. Po wyjściu na jaw wiadomości o szemranej kampanii "Złe Google", agencja zaczęła blokować komentarze na swojej stronie na Facebooku.

Serwis "Wired" wykonał zrzut ekranu strony na krótko przed usunięciem komentarza krytycznego wobec agencji PR.

Jessica Murray, użytkowniczka która dodała wpis, napisała: "Ponieważ nikt z pracowników firmy nie udostępnił tej informacji, postanowiłam przesłać ją waszym fanom na Facebooku". Następnie umieściła w komentarzu link do artykułu na stronie Daily Beast, dotyczącego współpracy agencji z Facebookiem w planie "zniszczenia Google".

Przedstawiciel agencji PR wydał oświadczenie, że usunięcie komentarza było błędem. Zapowiedział, że poprosi użytkowniczkę o jego ponownie dodanie.

Strona internetowa firmy Burson-Marsteller podaje, że specjalizuje się ona w sytuacjach kryzysowych. Jak na razie, rzeczywistość nie potwierdza tych informacji.