Fiasko cybergangu - nie udało się wymuszenie okupu

Gang ransomware, który chciał się wzbogacić z dnia na dzień, udał się do miasta New Bedford z żądaniem zapłaty 5,3 miliona dolarów po zainfekowaniu systemów gminy. Przestępcy odrzucili atrakcyjną kontrofertę, i zamiast korzyści zostali z niczym.

Jak donosi Bitdefender, burmistrz New Bedford, Jona Mitchell twierdzi, że pewnej lipcowej nocy hakerzy zainfekowali miejską sieć IT Ryuk, niezwykle groźną odmianą oprogramowania ransomware. W wyniku ataku 158 stacji roboczych zostało zaszyfrowanych, Jak poinformował, podczas konferencji prasowej, Mitchell, administratorzy IT odkryli atak 5 lipca rano i natychmiast odłączyli zainfekowane systemy od sieci, znacznie zmniejszając szkody. Według burmistrza zainfekowane stacje robocze stanowiły tylko cztery procent infrastruktury rządowej miasta.

Fiasko cybergangu - nie udało się wymuszenie okupu

Hakerzy zażądali wygórowanej kwoty 5,3 miliona dolarów za klucze odszyfrowujące, ale urzędnicy miejscy postanowili nie przyjmować tej oferty. Zamiast niej złożyli kontrofertę w wysokości 400 000 dolarów, którą ubezpieczyciel miasta pokryłby - prawdopodobnie na zlecenie ubezpieczyciela. Była to kwota porównywalna z ewentualnymi stratami poniesionymi w wyniku ataku. Jednak gang odmówił przyjęcia proponowanej sumy, a komunikacja między urzędnikami miasta i operatorami oprogramowania ransomware została zerwana.

- W świetle tych rozważań zdecydowałem się złożyć kontrofertę ze środków pochodzących z wpływów z ubezpieczenia, w wysokości 400 000 USD, które uznałem za porównywalne z okupami płaconymi ostatnio przez inne gminy - powiedział burmistrz Mitchell.

Atakujący odmówił złożenia kontroferty, całkowicie odrzucając pozycję miasta. Dlatego administratorzy IT po prostu... przystąpili do odzyskiwania utraconych danych z kopii zapasowych.