Filmy na laptopie i tablecie. Zmora dla akumulatora?


Postaw na HD 720p

Różnice, jakie zaobserwowaliśmy podczas testów są na tyle znaczące, że przygotowanie filmu we właściwym formacie, a następnie odtwarzanie go w odpowiednim odtwarzaczu ma sens - możesz wydłużyć czas pracy urządzenia nie o minuty, lecz godziny.

Pewnym zaskoczeniem jest, że najlepiej w testach wypadł domyślny odtwarzacz "Wideo" z Windows 8.1, który nie grzeszy funkcjonalnością. Z drugiej strony widocznie podstawowa funkcjonalność może być zaletą - aplikacja jest najmniej zasobożerna oraz na tyle dobrze zoptymalizowana, że w trakcie użytkowania sprzętów na zasilaniu bateryjnym spisuje się najlepiej, zapewniając im długi czas pracy. Na drugiej pozycji, przynajmniej wśród przetestowanych przez nas odtwarzaczy, znalazł się także program domyślny Microsoftu - Windows Media Player. Jeżeli nie lubisz interfejsu "Metro", a jednocześnie zależy ci na długim czasie pracy, WMP będzie dobrym wyborem.

Ale nie tylko odtwarzacz ma znaczenie - format plików wideo również się liczy. Najlepiej, jeśli materiał filmowy jest w formacie H.264 i w jakości HD 720p. Film o takiej rozdzielczości będzie prezentował się dobrze na laptopie z ekranem o przekątnej 15-16 cali, a na tabletach, które zwykle nie mają większych wyświetlaczy niż 10 cali, jakość 720p jest w zupełności wystarczająca. Z drugiej strony, jeżeli zechcesz oglądać film w jakości 4K, lepiej zostaw sobie tę przyjemność na później i rozkoszuj się tak wysoką jakością obrazu w domu, gdy będziesz mógł podłączyć laptopa do zasilacza, a przy okazji pewnie również do dużego monitora/telewizora, którego nominalna rozdzielczość pracy to właśnie 4K. Stanowczo odradzamy natomiast format plików HEVC. Ten kodek, choć przyszłościowy i opracowany z myślą o filmach 4K, ciągle nie ma akceleracji sprzętowej. Ponieważ karty graficzne nie mogą odciążyć procesora w trakcie odtwarzania materiału wideo, użycie procesora jest bardzo duże i potrzebna jest naprawdę wydajna jednostka, żeby film odtwarzany był płynnie.

Platforma testowa

Testy przeprowadziliśmy na dwóch urządzeniach mobilnych: laptopie i tablecie. Laptop wyposażony był w procesor dwurdzeniowy Intel Core i5-3427U (1,8 GHz, maks. 2,8 GHz) oraz zintegrowany układ graficzny Intel HD Graphics 4000. Miał 6 GB pamięci RAM, 128-gigabajtowy dysk SSD i 15,6-calowy wyświetlacz pracujący w trybie 1366 x 768 pikseli.

Tablet z kolei był wyposażony w czterordzeniowy układ Intel Atom Z3770 (1,46 GHz, do 2,39 GHz) i również zintegrowaną grafikę Intel HD Graphics. Miał 2 GB pamięci RAM, a jego 8,3-calowy ekran pracował w trybie 1920 x 1200.

Zarówno tablet, jak i laptop, podczas testów działały w trybie samolotowym. Jasność ekranów była ustawiona na 80 proc., a wszystkie filmy odtwarzaliśmy w trybie pełnoekranowym. Systemem operacyjnym w obydwu przypadkach był Windows 8.1.

Odtwarzacz i format mają znaczenie

Na pierwszym i drugim wykresie widać już dużą różnicę pomiędzy odtwarzaczem "Wideo" a pozostałymi. VLC, choć mający szerszą funkcjonalność, wypada w teście najsłabiej, z wynikiem 6.1 godz. (tablet) i 3,6 godz. (laptop). Jeżeli chcesz oglądać film na urządzeniu mobilnym niepodłączonym do gniazdka sieciowego, odradzamy używanie odtwarzacza VLC oraz MPC - HC.

Filmy zapisane w formacie HEVC, który nie obsługuje akceleracji sprzętowej, cechuje wysoka jakość obrazu, ale płacimy za to też wysoką cenę. Materiały zapisane w tym kodeku są odtwarzane najkrócej. Ze względu na to, że HEVC nie jest obsługiwany przez odtwarzacz "Wideo", testy wykonaliśmy wyjątkowo w MPC - HC - to dlatego na wykresie słupek ten zaznaczony jest innym kolorem. Niewykluczone, że jeśli dałoby się przeprowadzić test w "Wideo", wynik byłby dla HEVC nieco korzystniejszy. Pomimo tego, formatem, który zapewnia najdłuższy czas pracy jest H.264 i jakość 720p. Jeśli chcesz oglądać filmy w podróży, powinny być właśnie w takiej jakości.