Firefox dołączony do Windows?

Z dokumentów złożonych przez Microsoft w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd Stanów Zjednoczonych wynika, że koncern może zostać zmuszony przez Unię Europejską do umieszczania w swoim systemie operacyjnym przeglądarek internetowych konkurencyjnych producentów.

Przypomnijmy, że zdaniem urzędników Komisji Europejskiej gigant z Redmond dopuścił się naruszenia zasad wolnej konkurencji dostarczając przeglądarkę Internet Explorer razem z systemem operacyjnym Windows. To kolejne zarzuty o nieuczciwą konkurencję, jakie Komisja Europejska stawia Microsoftowi. KE nie przedstawiła jeszcze oficjalnych oskarżeń, zamieszczając swoje uwagi w oficjalnej liście zastrzeżeń ("statement of objections").

Tymczasem w dokumentach przesłanych przez Microsoft do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd można więcej szczegółów dotyczących tej sprawy. Wynika z nich m.in., że unijni urzędnicy stoją na stanowisku, iż Microsoft - umieszczając Internet Explorera w swoim systemie operacyjnym - "osłania przeglądarkę przed współzawodnictwem na równych zasadach z innymi produktami tego typu".

Komisja Europejska rozważa, czy nie podjąć decyzji, aby Microsoft i producenci komputerów umożliwiali klientom wybór konkretnej przeglądarki w momencie zakupu lub konfiguracji nowego peceta. Takie rozwiązanie wymagałoby umieszczania różnych aplikacji w nowych komputerach z Windows. Producent przyznaje również, że wymagałoby to "wyłączenia określonych komponentów" IE, jeżeli nabywca zdecydowałby się na przeglądarkę alternatywną.

Firma z Redmond nie wymieniła z nazwy konkurencyjnych wobec IE aplikacji, z uwagi jednak na fakt, że zarzuty o praktyki monopolistyczne były wynikiem skargi złożonej przez firmę opera Software, można sądzić, że zgodnie z propozycjami KE w Windows znalazłaby się Opera. Głównym rywalem Internet Explorera jest z kolei Firefox, zyskujący coraz większe udziały w rynku kosztem programu Microsoftu.

Z dokumentów wynika także, że Komisja Europejska będzie dążyć do nałożenia na Microsoft znaczącej grzywny, której wysokość zależna będzie od wyników sprzedaży systemu Windows w krajach Unii. Być może pod uwagę wzięte zostaną wyniki z ostatnich 13 lat - KE twierdzi bowiem, że firma z Redmond prowadziła antykonkurencyjne działania w segmencie przeglądarek od 1996 r. (przypomnijmy, że Internet Explorer dołączany jest do systemu tego producenta począwszy od wersji Windows 95 z 1995 r.).

Microsoft przekonuje, że dołoży wszelkich starań, aby dostosować swoją działalność do wymogów prawa europejskiego. Firma na ustosunkowanie się do zastrzeżeń Komisji Europejskiej ma czas do marca br.