Fitness XP


Program Fix-It Utilities z pakietu Ontracka uzyskał najwyższa notę za szeroki asortyment usług i zintegrowane przeglądarki plików, które pozwalają sprawdzić, co usuwamy. Jedna z opcji pakietu Ontracka, QuickFileClean, usuwa pliki niepotrzebne, kolejna, AdvancedFileClean pomaga wybrać nieprzydatne elementy na podstawie bardzo szczegółowej listy kryteriów. Na przykład można wybrać pliki graficzne, dźwiękowe i filmy nieużywane od 1999 roku. Niestety, taki system wyszukiwania nie pozwala na ustalenie katalogu, z którego pochodzi wyróżniony plik.

MacAfee QuickClean 2 minimalnie przegrał rywalizację, głównie ze względu na brak przeglądarki plików. To przeoczenie jest szczególnie denerwujące z powodu obecności tej opcji w menu programu. Jeśli szybkie porządkowanie nie wystarczy, do dyspozycji mamy dodatkowe narzędzia do wyróżniania rodzajów plików (fonty, dane) i usuwania ich na tej podstawie. Pod jednym względem QuickClean pobił konkurencję - wyposażono go w wyszukiwarkę duplikatów, które zwykle blokują wiele miejsca na dysku. Wyrzucenie bliźniaków jest jednak zawsze ryzykowne, bo podobieństwo może być pozorne, a położenie w strukturze katalogów - bardzo ważne. QuickClean lojalnie uprzedza o niebezpieczeństwie.

CleanSweep Symanteca, dostępny jako składnik pakietu SystemWorks albo jako samodzielny program, wyposażony jest w prostą aplikację Fast&Safe Cleanup, drugą do plików z Internetu i trzecią do odinstalowywania. Jednak jego możliwości zwalniania miejsca są zdecydowanie ograniczone. Nie można na przykład podejrzeć pojedynczych plików z listy nominowanych do usunięcia i podjąć decyzji o losie każdego z nich.

Teoretycznie aplikacje z tej grupy potrafią jednocześnie przeprowadzić odinstalowanie, ale przekonaliśmy się, że są w tym zadaniu mniej skuteczne od deinstalatorów zawartych w konkretnych programach. Właśnie te programy są uruchamiane przez wskazanie odnośnika z listy modułu Dodaj/usuń programy - powłoki będącej częścią systemu Windows.

Diagnostyka i naprawa

Ontrack SystemSuite4

Większość problemów z systemem Windows ma swoje przyczyny w niewłaściwych ustawieniach Rejestru - bazy danych zawierającej rozmaite ustawienia i opcje. Znajdują się tam także informacje o specyfikacji i konfiguracji posiadanego sprzętu oraz identyfikacji i preferencji użytkowników. Jednak największe zagrożenie dla stabilności systemu stanowią rupiecie pozostawione przez instalowane i usuwane aplikacje. Narzędzia, które potrafiłyby zapanować nad tym bałaganem, sprawdzić, naprawić lub zrobić kopię zapasową Rejestru stały się przedmiotem naszego zainteresowania.

W Windows XP nie ma programu do porządkowania Rejestru, ale za pomocą System Restore można wykonać kopię zapasową i w przypadku katastrofy przywrócić jego poprzednią postać. Kopiowanie następuje automatycznie, co 24 godziny, zaś przywracanie - na życzenie. Taki sposób postępowania ma także złe strony: łatwo o powrót do konfiguracji, która nie odpowiada zainstalowanym komponentom i nie będzie działać poprawnie. Przywracanie Rejestru jest proste dzięki odpowiedniej aplikacji, która kończy się ponownym startem komputera.

Z pakietów innych producentów - SystemSuite Ontracka wyróżnia się najbardziej obszernym zestawem narzędzi do diagnostyki sprzętu i porządkowania Rejestru. Jedno z nich, PC Diagnostics, wykonuje testy wielu zainstalowanych komponentów. Ich wyniki są tłumaczone w jasny sposób, chociaż niestety tylko po angielsku. W pakiecie SystemWorks Nortona w wersji 2002 nie ma już programu sprawdzającego sprzęt.

W pakietach obu producentów znajdują się podobne programy do porządkowania Rejestru. Zarówno WinDoctor Symanteca, jak i RegistryFixer Ontracka sporządzają listę błędów i pozwalają na poprawienie wszystkich razem lub każdego z osobna, jeżeli chcesz wpływać na sposób sanacji. Jednak RegistryFixer otwiera dostęp do tych ustawień, których tknięcie mogłoby spowodować niemożność uruchomienia komputera, na szczęście daje na wszelki wypadek szansę przywrócenia stanu poprzedniego. WinDoctor - przeciwnie - nie pokazuje tego typu błędów wcale. Teoretycznie daje to dużą przewagę produktowi Ontracka, ale praktycznie nie tak wielką, bo kiedy liczba błędów krytycznych jest duża, analizowanie każdego z nich wymaga niezwykłej cierpliwości.

Do tworzenia zapasowych kopii Rejestru w pakiecie Ontracka służy aplikacja o nazwie SystemSaver. Jej pracę można z góry zaplanować. Taka sama możliwość istniała w poprzedniej wersji pakietu Symanteca - SystemWorks 2001.

W najnowszej - 2002 - już jej nie ma. Klientom Symanteca wystarczyć powinien program dostarczany z Windows XP.

Obraz dysku

Najlepszy PowerQuest Drive Image 5

Dysponowanie zapisanym obrazem działającej partycji twardego dysku daje możliwość swobodnego eksperymentowania. Jeżeli instalacja nowego sprzętu, oprogramowania czy wprowadzenie innych zmian się nie powiedzie, pozwala to na szybkie przywrócenie stanu poprzedniego.

Tworzenie kopii zapasowych i obrazu partycji ma ze sobą wiele wspólnego. Jednak są też pewne różnice. Kopie zapasowe powinno się robić częściej, wraz z dopływem nowych danych, podczas gdy obraz dysku tworzy się przed ważniejszymi zmianami - najczęściej instalacją nowego oprogramowania.

Obraz jest dużym plikiem, w którym znajduje się dokładna kopia partycji dyskowej, często w postaci skompresowanej. Może być przechowywany na tym samym czy innym twardym dysku lub zostać nagrany na jednym lub kilku kompaktach. Tworzenie obrazu na twardym dysku jest łatwiejsze i trwa szybciej, ale wymaga dużej ilości wolnego miejsca i niesie pewne ryzyko, bo w przypadku awarii można zostać zarówno bez dysku, jak i jego kopii.

Programy, które testowaliśmy: Drive Image 5 z PowerQuesta, Norton Ghost 2002 Symanteca i DriveWorks z V-Communications wykonują swoje zadania bez pomocy systemu Windows. Stąd ich interfejsy są raczej ascetyczne, przypominają programy z epoki DOS-u. ProducentDrive Image'u zapowiada, że następne wcielenie tego programu, oznaczone 2002, będzie już współpracowało z okienkami i uzyska wygląd, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni.

Aktualną wersję Drive Image nagrodziliśmy za łatwy w obsłudze interfejs i pewność działania. Podobnie jak PartitionMagic z tej samej firmy, DriveImage ma zarówno moduły pracujące wewnątrz, jak i poza systemem Windows. Można uruchomić wersję okienkową, polecić wykonanie obrazu np. dysku C: lub wybrać stopień kompresji i inne opcje, a dopiero na koniec polecić wykonanie obrazu. Program zamknie Windows, uruchomi się ponownie w DOS-ie, wykona nakazane czynności i powróci do poprzedniego systemu.

Norton Ghost 2002 nie ma tak prostego interfejsu, dlatego łatwo o wpędzenie się w sytuację bez wyjścia. Z tego powodu, ale także ze względu na większe od konkurentów możliwości, program nadaje się raczej dla fachowców. Ghost ładuje się z dyskietki, którą wcześniej przygotowuje się za pomocą kreatora w systemie Windows. Należy uważnie przyglądać się opcjom tego kreatora, zwłaszcza objaśnieniom pisanym małymi literami. Jak widać na rysunku poniżej, łatwo zrobić dyskietkę z opcją zapisu na CD, ale bez możliwości czytania z niego. Innymi słowy, utworzysz obraz dysku, ale w przypadku katastrofy nie będziesz w stanie z niego skorzystać. Jeśli już uruchomisz dyskietkę z Ghostem, zetkniesz się z równie niezrozumiałymi opcjami ("Proceed with partition dump?"), a także denerwującym systemem zabezpieczeń przed kopiowaniem. Jedyne, co korzystnie wyróżnia Ghost wśród trójki konkurentów, to możliwość pracy w sieci, dzięki czemu masz nieco więcej opcji niż tylko twardydysk lub CD.