Fotografia: Film dobiega końca


Różne rozwiązania w fotografii amatorskiej, prasowej i studyjnej

Aparaty cyfrowe można podzielić na trzy grupy: aparaty amatorskie, aparaty reporterskie i aparaty studyjne do fotografii katalogowej, reklamowej, mody itd. Wymagania dotyczące sprzętu z każdej grupy są inne i dla każdej z tych grup producenci przyjęli różne rozwiązania budowy aparatu.

Aparaty amatorskie przypominają kompaktowe aparaty konwencjonalne.

Mają zwartą konstrukcję bez możliwości zmiany optyki, własne zasilanie z baterii lub akumulatorów, zwykle mały monitor do podglądu zrobionych zdjęć i oczywiście wyjmowany nośnik zapisu - różnego rodzaju karty pamięci (dziś od 8 do kilkuset megabajtów).

Aparaty reporterskie wykorzystują obudowy od profesjonalnych aparatów małoobrazkowych - najczęściej Canonów lub Nikonów, ale w środku zawierają wyłącznie elementy do zapisu cyfrowego. Mają też większość funkcji spotykanych w zawodowych aparatach konwencjonalnych przydatnych w pracy reporterskiej. Można w nich używać całej gamy obiektywów wymiennych przeznaczonych do modeli tradycyjnych, uwzględniając tylko inną wielkość elementu zapisującego obraz.

Dla konstrukcji przeznaczonych do studia przyjęto zupełnie inne rozwiązanie. Producenci skoncentrowali się tylko na cyfrowej przystawce przypinanej z tyłu zamiast kaset na film do istniejących aparatów średnio- i wielkoformatowych. Aparat i optyka pozostają te same co w fotografii konwencjonalnej. Inna jest oczywiście wielkość rejestrowanego obrazu.

W tym artykule ograniczymy się tylko do ostatniej grupy - przystawek cyfrowych używanych w studiu. Opiszemy to głównie na podstawie rozwiązań firmy szwajcarskiej Sinar, kiedyś producenta kamer wielkoformatowych.

Różnica pomiędzy aparatem cyfrowym a przystawką

Inny chip W fotografii konwencjonalnej inne filmy przeznaczone są dla amatorów, a inne dla fotografów profesjonalnych, a te z kolei mają swoje konkretne zastosowania. Zupełnie inny materiał załaduje do swego aparatu fotoreporter idąc na zawody sportowe, innego użyje fotograf mody na sesję dla magazynu kobiecego, jeszcze inny będzie najlepszy do fotografii piwa do kampanii reklamowej. W fotografii cyfrowej nie mamy jeszcze innych chipów do mody, a innych do fotografii przedmiotu, ale chipy stosowane w sprzęcie zawodowym są inne niż w aparatach amatorskich. I wcale najważniejszym parametrem nie jest tu liczba pikseli, choć oczywiście jest to istotne. Najlepsze aparaty amatorskie używają dziś chipów o pięciu, sześciu milionach pikseli i z punktu widzenia potrzeb nie ma sensu zwiększać tej liczby. W przystawkach do aparatów cyfrowych standardem stał się chip Kodaka KAF-16801 CE (po drobnych modyfikacjach KAF-16802 CE) z 16 milionami pikseli. We wrześniu tego roku na Photokinie, największych targach fotograficznych na świecie Sinar pokazał przystawki z chipem KAF-22000 o wielkości ponad 22 milionów pikseli.

Metody zapisu Rejestracja obrazu kolorowego polega na przypisaniu wartości podstawowych kolorów RGB dla każdego piksela. Może to być zrealizowane na kilka sposobów.

Na początku lat 90. w użyciu profesjonalnym w studiu przeważały przystawki z trzema listwami CCD zapisujące obraz linia po linii. Wykluczało to oczywiście rejestrację obiektów ruchomych, ale też możliwość używania światła fleszowego, które jest podstawowym światłem w zawodowej fotografii. Światło musiało być nie tylko ciągłe, ale też bardzo stabilne. Czasem przy mało stabilnej sieci jedynym rozwiązaniem były lampy HMI - drogie i nie dające tak dużych możliwości kształtowania światła. Dopiero wprowadzenie powierzchniowych chipów CCD zlikwidowało tę niedogodność.

Pierwsza metoda stosowana w popularnych przed 1998 rokiem przystawkach Leaf DCB to umieszczenie w przystawce chipa o neutralnym uczuleniu i naświetlanie go kolejno przez trzy filtry RGB. Uzyskane dane są pełną informacją o kolorze dla każdego piksela, ale metoda ta wyklucza robienie zdjęć obiektom ruchomym. Możliwa jest tylko rejestracja czarno-białych obrazów takich obiektów.