Fotografia z brodą


Największą poprawę trwałości uzyskał HP dzięki jednoczesnemu wprowadzeniu nowej generacji atramentów i papierów. Nowe tusze fotograficzne, wszystkie z grupy rozpuszczalnych, można stosować tylko w najnowszych modelach deskjet 5550 (699 zł) i photosmart 7150 (899 zł), 7350 (1149 zł) i 7550 (1849 zł). Zmieniono recepturę purpurowego atramentu, który zwykle najszybciej ulega degradacji, i opracowano nowy błyszczący papier Premium Plus Photo. Odporność na płowienie takich wydruków określono na 73 lata. Dotąd podobną trwałością mogły się wykazać tylko tradycyjne odbitki analogowe oraz wydruki z drogich modeli Epsona 2000P (3600 zł) i 2200 (2800 zł) ze specjalnym tuszem, tzw. archiwalnym.

Jednak przedłużenie trwałości wydruku nie jest tanie. Za jeden arkusz papieru HP Premium formatu A4 trzeba zapłacić prawie 4 zł, a za atrament do jego pokrycia (oczywiście z dużym przybliżeniem) - następne 6 zł. Problemem może się też stać wymiana wkładów. W drukarkach z tej serii używa się trzech różnych wkładów, ale tylko dwóch jednocześnie. Poza modelem 7550, gdzie można włożyć całą trójkę, w pozostałych trzeba wymieniać wkład z czarnym pigmentowym atramentem nr 56, używanym przede wszystkim do wydruków tekstowych, na pojemnik nr 58, w którym znajduje się czarny rozpuszczalny i dwa rozcieńczone barwniki, cyjan i magenta. W obu konfiguracjach używany jest wkład z kolorami CMY, oznaczony numerem 57. Drukarkę 5550 sprzedaje się bez wkładu foto, a 7150 i 7350 - bez czarnego. Myśląc o wykorzystaniu ich pełnych możliwości, lepiej dokupić brakujące wkłady (120 zł za nr 58 i 99 zł za 56), zamiast drukować tekst na zestawie foto i odwrotnie. W modelach droższych, od 7350, więcej płacimy za czytniki kart z cyfrówek, a w 7550 dodatkowo za wyświetlacz LCD.

Także drukarki Canona i Epsona na wybranym papierze producenta mogą drukować długo niepłowiejące fotografie. Na przykład drukowane na nośniku Photo Paper Pro PR-101 przez sześciokolorowe modele Canona (S9000, S900, S820, S820D, S830D) wytrzymują 38 lat, a podobne kombinacje nieprofesjonalnych wyrobów Epsona - do 27 lat. Warto zwrócić uwagę, że nie wystarczy pierwszy-lepszy, byle firmowy papier, aby uzyskać równie dobre rezultaty. Na nieco tańszych nośnikach Canona trwałość spadła do pięciu, a Epsona nawet do dwóch lat.

Jak testuje się odpornośc fotografii

Istota testów w Wilhelm Imaging Research polega na przyspieszeniu starzenia się wydruków dzięki poddaniu ich silnemu oświetleniu, wyższej wilgotności i temperaturze. Po wydrukowaniu i wysuszeniu w normalnych warunkach próbki czekają tydzień lub dwa na osiągnięcie równowagi, potem umieszcza się je w temperaturze 24 stopni, względnej wilgotności 60 procent i oświetla je raz z siłą tysiąca, drugi raz - 35 tysięcy luksów. W świetle jest duży udział nadfioletu, który przyspiesza zażółcenie papieru.

Oprócz fragmentów złożonych z kolorów podstawowych testuje się utratę równowagi barw składowych w szarościach i zażółcenie papieru, które - odwrotnie niż płowienie - ujawnia się w ciemności. Wydruki poddaje się także próbie w podwyższonej wilgotności, aby określić odporność na ten czynnik. Następnie wyniki w dość skomplikowany sposób przelicza się na "normalne" warunki: temperaturę pokojową i oświetlenie 450 luksami przez 12 godzin oraz przechowywanie fotografii pod szkłem, co chroni zdjęcie przed wpływem atmosfery.

Dalsze przedłużenie żywotności fotografii jest już bardzo drogie. Nowy model Epsona, Stylus Photo 2200, kosztuje ponad 2800 zł i na specjalnym papierze po 5 zł za stronę uzyskuje trwałość 90 lat. Ta drukarka używa nowego, siedmiokolorowego zestawu atramentów pigmentowych, który daje żywsze kolory niż atrament poprzedniej generacji, stosowany w 2000P. Za to starszy okazywał się odporniejszy na płowienie, i to nie tylko na specjalnie wybranym papierze, ale i na kilku nieco tańszych. Jednak dużo droższa była nie tylko sama drukarka (3600 zł), ale i pojemnik z atramentem (300 zł).

Na przeciwnym biegunie znalazły się produkty Lexmarka, ale nawet u tego producenta odnotowaliśmy znaczny postęp. Jako jedyny z wielkiej czwórki producentów nie ma swojego papieru, więc siłą rzeczy jego szanse są mniejsze. Poprawa to częściowo zasługa nowego atramentu w modelach Z65 i Z55, reszta jest konsekwencją lepszego doboru papieru. W roli firmowego papier Kodaka został zastąpiony przez produkt Ilforda. Wydruki na Printasia Photo Glossy Paper powinny zachować świeżość przez sześć lat. To dużo w porównaniu z jednoroczną trwałością fotografii z Lexmarka Z52 na nośniku Kodak Premium Picture, jaką zestawy tej firmy osiągały w poprzednim roku.

Drukowanie długowiecznych fotografii jest drogie, ale nie tak bardzo, jak jeszcze rok temu. Spadły ceny drukarek, niestety papiery i tusze wciąż nie są tanie. Może nowe pigmentowe atramenty Epsona, użyte w tańszych drukarkach Stylus C82, będą dobrym rozwiązaniem tego problemu. Zależnie od papieru wydruki wytrzymują nawet do 80 lat, ale z powodu tylko czterokolorowego systemu jakość fotografii pozostawia nieco do życzenia. Jeśli eksperyment z C82 się uda, Epson planuje wypuścić model sześciokolorowy z barwnikami tego samego typu.

Nieco pieniędzy można zaoszczędzić, kupując papier innych producentów. Wiąże się to z ryzykiem, bo trwałości nie zmierzymy domowym sposobem. Niewiele pomoże tabelka z wynikami testów Wilhelma, bo - siłą rzeczy - są tam tylko papiery z rynku amerykańskiego. Jedno jest pewne: sprzęt i papier należy dobierać bardzo ostrożnie, bo drukarki, atramenty i nośniki nie są jednakowe.