Fotorealistyczne GTA 5. Wszystko dzięki Intelowi

Dzięki technice uczenia maszynowego, specjaliści z Intel Labs potrafią uzyskać fotorealistyczną grafikę w grach wideo.

Fotorealistyczne GTA 5. Wszystko dzięki Intelowi

GTA 5

Choć konsole do gier wideo stały potężnymi maszynami, nawet najbardziej zaawansowane graficznie gry wideo nie wyglądają jak realistyczne nagrania z prawdziwego świata, co jest prawdopodobnie ostatecznym celem. Naukowcom z Intel Labs udało się znaleźć na to sposób, stosując techniki uczenia maszynowego do renderowanego materiału z konsoli, co pozwala uzyskać fotorealistyczną grafikę. Większa moc przetwarzania w maszynach pozwala im nie tylko renderować więcej szczegółów w modelach 3D, które tworzą scenę, ale także dokładniej odtwarzać zachowanie światła.

Niestety, sprzęt nie jest do końca na tyle rozbudowany, aby gry wyglądały tak fotorealistycznie, jak generowane komputerowo efekty wizualne w produkcjach filmowych. Konsola może renderować 60 klatek w rozdzielczości 4K na sekundę, ale renderowanie pojedynczej klatki filmu ze złożonymi efektami generowanymi komputerowo może trwać godziny, a nawet dni. Aby jakoś temu sprostać, naukowcy z laboratoriów Intel oparli się na zestawie danych Cityscapes Dataset - zbiorze zdjęć niemieckiego centrum miasta zarejestrowanych za pomocą kamery wbudowanej w samochód.

Gdy do materiału filmowego zostanie zastosowany inny styl artystyczny przy użyciu technik uczenia maszynowego, wyniki są często niestabilne czasowo, co oznacza, że ​​klatka po klatce pojawiają się dziwne zniekształcenia. Dzięki nowemu podejściu, renderowane efekty nie wykazują tych charakterystycznych zniekształceń, ponieważ oprócz przetwarzania materiału filmowego renderowanego przez silnik gry Grand Theft Auto V, sieć neuronowa wykorzystuje również inne renderowane dane, do których silnik gry ma dostęp. Powierzchnia drogi jest wygładzona, refleksy na pojazdach wyglądają na bardziej wyraziste, a okoliczne wzgórza w kilku fragmentach wyglądają bardziej bujnie i żywiołowo.