Foxconn zamyka fabryki - co z produkcją iPhone'a?

W czasie wzrostu sprzedaży iPhone'a Foxconn zamyka swoje fabryki. Czy koronawirus przeszkodzi Apple w biciu kolejnych rekordów?

Apple zakończyło 2019 roku ze świetnymi wynikami sprzedażowymi oraz wzrostem ilości sprzedanych iPhone'ów. Gigant z Cupertino postanowił nawet zwiększyć produkcję iPhone'a 11 w podstawowej wersji, aby nie pojawiły się problemy z dostępnością tego modelu. Przypominamy, że w przypadku podstawowej 11ki problemem jest także logistyka - urządzenie dostępne jest w trzech wersjach pamięciowych (64 GB, 128 GB, 256 GB) oraz aż sześciu kolorach, co razem daje nam aż 18 konfiguracji.

Źródło: apple.com

Źródło: apple.com

Niestety wszystko wskazuje na to, że plany Apple pokrzyżował nieco koronawirus, który wybuchł w Chińskim Wuhan. Problem jest o tyle poważny, że iPhone produkowany jest na zlecenie Apple przez Foxconn. Firma ta postanowiła właśnie wstrzymać produkcję w swojej fabryce ze względu na epidemie koronawirusa. Oznacza to, że w chwili obecnej Apple zostało zmuszone do wyprzedawania zapasów magazynowych przy jednoczesnym braku nowych dostaw.

Foxconn informuje, że na razie fabryka została zamknięta na tydzień, ale cała sytuacja może jeszcze ulec zmianie. Włodarze firmy informują o możliwości przedłużenia przerwy w produkcji do dwóch tygodni. Obecnie działalność Foxconn została całkowicie zamknięta do 10 lutego 2020 roku. Wszystko odbywa się zgodnie z najnowszymi przepisami dotyczącymi zwalczania epidemii wirusa, które zostały wydane przez chiński rząd.

Według nowego raportu powołującego się na źródła bliskie firmie Apple decyzja Foxconn'a będzie miała ogromny wpływ na sprzedaż najnowszego smartfona z Cupertino. iPhone 11 może ucierpieć z powodu koronawirusa. Raport donosi, że w związku z aktualną sytuacją i zmniejszoną podażą w przyszłości spadnie również popyt na nowego iPhone'a. Dodatkowo sytuacji nie pojawia fakt, że Apple podobno rozpoczęło już produkcje iPhone'a 9, na którego od lat czekają posiadacze iPhone'a SE.

Apple zamknęło również swoje sklepy na terenie Chin, co jeszcze bardziej pogłębi straty. Szacuje się, że w związku z epidemią koronawirusa gigant z Cupertino straci od 62 do 67 miliardów dolarów.

Źródło: gizmochina.com