Gdybym był prezesem... - dlaczego wybrałbym ThinkPada X1 Carbon?

Prezes korporacji to jedna z osób mogących stanąć przed dylematem, który zwykliśmy rozsądzać jako ćwiczenie czysto teoretyczne. Przykładowo: jakiego laptopa byś wybrał, gdybyś mógł sięgnąć po dowolny model na rynku? Spróbuję wam wyjaśnić, dlaczego moje imperium byłoby zarządzane z ThinkPada X1 Carbon.

Żyjemy w czasach, w których słowo wydajność, ulega szybkiemu przedefiniowaniu. Producenci procesorów, coraz częściej pomijają testy syntetyczne na swoich prezentacjach, zastępując je slajdami dotyczącymi realnej produktywności i szerokiego wachlarza zagadnień z zakresu "user experience". Jest to bardzo rozsądny kierunek. Minęły czasy, gdy mogliśmy zyskać sensowną ilość czasu na samym włączaniu komputera, ładowaniu stron i pakowaniu archiwów. Dzięki temu ciężar efektywności naszej pracy przeniósł się na niezawodność, bezpieczeństwo, dostęp do szybkiego internetu i możliwość korzystania z wydajnych, uniwersalnych interfejsów. Gdybym był prezesem, pewnie nie zmieniłbym swoich przekonań dotyczących konfiguracji sprzętu. Do pracy podchodzę mobilnie - wybieram możliwie najmniejsze laptopy, które bez uszczerbku przetrwają w mojej torbie. Kiedy już pojawię się w biurze, lubię mięć możliwość błyskawicznego przekształcenia notebooka w pełnowymiarowy komputer z dużym ekranem i zestawem peryferiów.

Powód 1 - mobilność

Zgodnie z moją teorią, gdybym miał szansę wybrać dowolnego laptopa na rynku, poszukiwałbym najbardziej dopracowanego modelu z 14-calową matrycą. Dzięki zmniejszonym ramkom wokół wyświetlacza, dzisiejsze 14-calowce mają te same gabaryty, co 13-calowe laptopy sprzed 4-5 lat.

Zwróciłbym również uwagę na dostępność modemu LTE. Uważam, że rozładowywanie smartfona wykorzystując go w roli modemu sieci Wi-Fi, to rozwiązanie wyłącznie awaryjne. Listę moich mobilnych oczekiwań uzupełnia moduł Bluetooth, który pozwoliłby podłączyć myszkę i słuchawki bez uprzedniego rozplątywania sieci przewodów. Lista podstawowych wymagań wydaje się być naprawdę krótka. Jako, że szukałbym topowego modelu, do listy chciałbym dopisać procesor klasy Intel Core i7.

Przeprowadziłem prosty eksperyment - wpisałem serię czterech parametrów (14-cali, LTE, Bluetooth, Core i7) w filtry kilku popularnych sklepów z elektroniką. Spośród 18-tu rezultatów, aż 17 to laptopy z logo ThinkPad, z czego 8 to różne warianty modelu X1 Carbon. Wczytałem się więc w specyfikację obecnej na rynku, 7. generacji. Okazuje się, że najnowszy Lenovo ThinkPad X1 Carbon ma zaledwie 14,95 mm grubości. To 6% mniej, niż w przypadku 6. generacji, którą miałem okazję kiedyś testować. Rewelacyjnie prezentuje się też masa konstrukcji na poziomie 1,09 kg. Taki rezultat nie został okupiony stosowaniem plastikowych elementów i podzespołów o ograniczonych możliwościach - a dziś, to prawdziwa rzadkość.

Powód 2 - niezawodność

Gdzieś na pograniczu mobilności i niezawodności pojawia się pytanie o czas pracy na jednym ładowaniu baterii. Zazwyczaj w tym zakresie królują modele oparte na okrojonych podzespołach, których wolałbym unikać. Na przeciwległym krańcu stoją ultra-wydajne notebooki dla graczy, które rzadko kiedy wytrzymują więcej, niż 1,5 godziny na akumulatorze. Osobiście wyznaję zasadę, że laptop do pracy powinien wytrzymywać jeden dzień roboczy, czyli przynajmniej 8 godzin pod obciążeniem. Lenovo ThinkPad X1 Carbon wykorzystuje topowe komponenty, a jego obudowa nie pozwala pomieścić zbyt dużej baterii. Pomimo tego deklarowany czas pracy na jednym ładowaniu wynosi 18,3 godziny. Prawdę mówiąc nie mam pojęcia, jak inżynierom Lenovo udało się uzyskać tak wysoką sprawność ogniw. Oczywiście rezultat ten osiągniemy przy ograniczonej konsumpcji energii. Moje doświadczenia z poprzednią generacją ThinkPada X1 Carbon wskazały, że podczas intensywnego obciążenia, deklarowany wynik może spaść o około 30-35% - czyli w najgorszym wypadku wciąż otrzymujemy sporo zapasu ponad oczekiwane przeze mnie 8 godzin.

Innym zagadnieniem z zakresu niezawodności jest kwestia podatności sprzętu na uszkodzenia i awarie. Model Lenovo ThinkPad X1 Carbon podobnie jak jego więksi bracia, został przetestowany pod kątem zgodności z dwunastoma wymaganiami normy wojskowej. Składają się one na 200 testów - od drobnych upadków, po ekstrema jak burze piaskowe czy stan nieważkości. Nie wybieram się wprawdzie na pustynię, ale mam inny sposób na sprawdzanie wytrzymałości laptopów. Sprawdzenie liczby dostępnych na rynku wtórnym, sprawnych laptopów ThinkPad w wieku powyżej 10 lat, jest dla mnie przekonującym dowodem na solidność tej linii.

Powód 3 - uniwersalność

Lenovo ThinkPad, to pierwsza marka, która przychodzi mi do głowy, kiedy myślę o stacjach dokujących do laptopów. Dopracowany do perfekcji system dokowania laptopa jest jednym ze znaków rozpoznawczych serii. Dzięki niemu nie ma znaczenia, jak mały jest laptop - w ułamku sekundy możemy przekształcić go w solidny odpowiednik desktopa - z kilkoma ekranami, zestawem audio, klawiaturą i myszką. ThinkPad X1 Carbon obsługuje aż 5 modeli stacji. Do wyboru użytkownika oddano 3 warianty stacji ThinkPad 90W Dock [Basic, Pro i Ultra]. Różnią się one między sobą przede wszystkim zestawem interfejsów - łączy je natomiast potężny zasilacz i możliwość szybkiego dokowania poprzez położenie laptopa na stacji. Ponadto możliwe jest również skorzystanie z dwóch stacji dokujących w formie HUB'ów - różnią się one między sobą sposobem komunikacji z laptopem. Do wyboru jest model korzystający USB 3.0 oraz wariant, łączący się poprzez Thunderbolt. Dla siebie wybrałbym najbardziej zaawansowaną wersję ThinkPad 90W Dock Ultra, wyróżniającą się zestawem aż pięciu wyjść wideo.

Uniwersalność to również doświadczenia płynące z użytkowania laptopa w chwilach wytchnienia od pracy. ThinkPad X1 Carbon jest dostępny z opcjonalną, 10-bitową matrycą 4K o jasności 500 nitów, ze wsparciem HDR400. Taki ekran pozwoliłby mi przejrzeć materiały od pracowników w tej samej jakości, którą uzyskują na swoich graficznych monitorach. Kiedy skończyłbym już wypełniać obowiązki, mógłbym pooglądać filmy w 4K, nawet przy świetle padającym prosto na ekran. Nie musiałbym nawet zakładać słuchawek, bo głośniki w technologi Dolby®Atmos sprawdzają się także w tak małym formacie. Przy okazji wybierając laptopa z ekranem 4K, mógłbym zamówić świetnie wyglądającą pokrywę wykończoną plecionką z włókna węglowego, zarezerwowaną tylko dla tego wariantu matrycy.

Powód 4 - bezpieczeństwo

Kwestie bezpieczeństwa są tematem, którego żaden prezes nie może pomijać. Kadra kierownicza ma zazwyczaj nieograniczony dostęp do wszystkich dokumentów, projektów i danych krążących w przedsiębiorstwie. Wiele osób wciąż korzysta z fizycznych filtrów prywatności zakładanych na ekran - np. w miejscach publicznych. Wydaje mi się to strasznie niepraktyczne. Odpowiedzią Lenovo jest ThinkShield - czyli wbudowany filtr prywatności, aktywowany jednym przyciskiem. Od strony technologicznej bardziej imponuje mi tylko funkcja PrivacyAlert dostępna dla użytkowników posiadających opcjonalną kamerę IR. Sprawia ona, że laptop poinformuje nas gdy ktoś zacznie zerkać przez ramię na nasz ekran.

Oczywiście w modelu ThinkPad X1 Carbon nie zabrakło również czytnika linii papilarnych, dostępnego od wielu lat w modelach z tej serii. Ponadto układ Trusted Platform Module zadba o szyfrowanie danych, a osłona ThinkShutter fizycznie przesłoni obiektyw kamery, żebym nie musiał korzystać z kuriozalnych naklejek.

Powód 5 - wsparcie

Otoczenie zadaniowe biznesu jest jednym z podstawowych czynników rozwoju przedsiębiorstwa. Na przykładzie laptopów - wybór serii biznesowych jest podyktowany nie tylko parametrami, ale również wsparciem producenta. Zależnie od wybranego przy zakupie typu gwarancji ThinkPad X1 Carbon może być serwisowany w lokalizacji klienta (onsite) lub w siedzibie serwisu (carry-in). Dodatkowo gwarancja może być odpłatnie przedłużana. Tak poważne wsparcie dla laptopa, który przez gabaryty zdawać się może zabawką, to rozwiązanie, którego oczekiwałbym od wybranego prze zemnie sprzętu.