Genetycznie zmodyfikowane owady w Brazylii i nie tylko

Modyfikacja genetyczna staje się co raz popularniejsza. Tym razem będące obiektem badań owady zostaną wypuszczone w Brazylii, ale to dopiero początek.


Całkiem niedawno donosiliśmy o nowym projekcie naukowym, w ramach którego, badacze zmienili DNA komarów tak, aby zmniejszyć ich populację i tym samym rozprzestrzenianie przez nie groźnych chorób (szczegóły projektu znajdziecie tutaj). Owady te, zgodnie z zapowiedziami, zostały już wypuszczone na Florydzie, jednak na wyniki eksperymentu trzeba będzie jeszcze poczekać. Widocznie zachęceni perspektywami oraz własnymi działaniami naukowcy, z biotechnologicznej firmy Oxitec, nie zamierzają jednak w tym czasie próżnować i już przygotowują kolejny, genetycznie zmodyfikowany gatunek.

Depopulacja szkodników

Jak wynika z najnowszych doniesień, tym razem padło na Spodoptera frugiperda. Jest to gatunek tzw. motyla jesiennego, który z wyglądu nieco przypomina popularne u nas ćmy (ale znacznie mniejsze. O ile w formie rozwiniętej owady te nie stanowią żadnego problemu, to będąc w fazie larwalnej są wyjątkowo uciążliwymi szkodnikami. Gąsienice Spodoptera frugiperdasą są na tyle żarłoczne, że potrafią niszczyć całe uprawy, powodując ogromne straty, a nawet niedobory żywności w niektórych regionach świata.

Oxitec, genetycznie zmodyfikowane owady, eksperyment, Ekosystem, eksterminacja, Genetycznie zmodyfikowane komary, larwy, łańcuch pokarmowy, naukowiec, populacja, projekt, motyl jesienny, szkodniki, żywność, uprawy, głód, niedobory zywności, szkody, rośliny, gąsienice, motyl, larwy, geny, dna, mutacja, modyfikacja, zmiany genetyczne, uzależnienie, samice, samce, potomstwo, rozmnażanie, nauka, badania, planeta

Wobec powodowanych przez gąsienice problemów, również w tym wypadku naukowcy z Oxitec postanowili zastosować identyczną metodę, jak w zwalczaniu komarów. Mianowicie, w kodzie genetycznym owadów umieszczono gen, powodujący uzależnienie od pewnego rodzaju antybiotyku. Co istotne, uzależnienie będzie aktywne jedynie w przypadku samic, które bez otrzymania wspomnianego antybiotyku - nie przeżyją.

Samce natomiast będą jedynie nosicielami genu i w wyniku rozmnażania będą przekazywać go potomstwu. Tym sposobem eliminowane będą samice z kolejnych pokoleń, co ostatecznie doprowadzi do depopulacji całego gatunku.

Oxitec, genetycznie zmodyfikowane owady, eksperyment, Ekosystem, eksterminacja, Genetycznie zmodyfikowane komary, larwy, łańcuch pokarmowy, naukowiec, populacja, projekt, motyl jesienny, szkodniki, żywność, uprawy, głód, niedobory zywności, szkody, rośliny, gąsienice, motyl, larwy, geny, dna, mutacja, modyfikacja, zmiany genetyczne, uzależnienie, samice, samce, potomstwo, rozmnażanie, nauka, badania, planeta

W pierwszej kolejności, genetycznie zmodyfikowane owady zostaną wypuszczone w Brazylii, która jest jednym z państw mających największe problemy z tymi szkodnikami. Następnie, jeśli eksperyment się powiedzie, podobny zabieg zostanie przeprowadzony na innych terenach występowania Spodoptera frugiperda, czyli w Ameryce Północnej, Środkowej i Południowej, a także w Afryce.

Plusy i minusy

Konsekwencje prowadzenia tego typu praktyk mogą być różne i miejmy nadzieję, że nie będą podobne do tych, znanych z horrorów o zmutowanych organizmach. Realnie jednak, sukces w zwalczaniu Spodoptera frugiperd może być początkiem stosowania podobnych zabiegów również w przypadku innych szkodników. To z kolei byłoby bardzo dobrą informacją z perspektywy nie tylko ochrony upraw oraz żywności, ale całego środowiska.

Oxitec, genetycznie zmodyfikowane owady, eksperyment, Ekosystem, eksterminacja, Genetycznie zmodyfikowane komary, larwy, łańcuch pokarmowy, naukowiec, populacja, projekt, motyl jesienny, szkodniki, żywność, uprawy, głód, niedobory zywności, szkody, rośliny, gąsienice, motyl, larwy, geny, dna, mutacja, modyfikacja, zmiany genetyczne, uzależnienie, samice, samce, potomstwo, rozmnażanie, nauka, badania, planeta

W ostatnich latach bowiem odnotowywana jest rosnąca ilość występowania odporności na stosowane w rolnictwie pestycydy, co przykłada się na to, że stosowana jest ich co raz większa ilość. To natomiast jest szkodliwe dla całego ekosystemu.

Z drugiej jednak strony, może to wpłynąć negatywnie naturalny łańcuch pokarmowy, a mniejsza ilość owadów w ogóle, może przełożyć się bezpośrednio na występowanie gatunków, uwzględniających je w jadłospisie. Jak będzie ostatecznie, prawdopodobnie dowiemy się za jakiś czas.