Gigabyte przeprasza za pogardliwe traktowanie chińskiej elektroniki

No to się porobiło. Tajwański producent na firmowym blogu śmiał się z konkurencji zlecające produkcję podzespołów w Chinach, sugerując, że w kraju tym powstaje - mówiąc wprost - tandeta. Teraz tego żałuje.

Choć Gigabyte umieściło wpis na blogu, oczywiście szybko wypatrzyli go internauci i rozpowszechnili po mediach społecznościowych. We wpisie określono chińskich producentów elektroniki jako "tanich i kiepskiej jakości", jednocześnie podkreślając, że Gigabyte prowadzi cały proces produkcyjny na Tajwanie i ma duże wymagania co do jakości podzespołów oraz finalnych produktów. W tej chwili wpis blogowy został już usunięty, a producent stracił na nim 550 mld USD. Dlaczego?

Otóż krytyka chińskich producentów nie mogła spodobać się w Chinach i dwie tamtejsze największe platformy e-commerce - JD.com oraz Suning.com - wycofały ze sprzedaży wszystkie produkty Gigabyte. Tajwańczycy musieli skapitulować i opublikowali przeprosiny, w których czytamy m.in.: "Kilka dni temu zamieściliśmy na naszej stronie treści niezgodne ze stanem faktycznym. Było to spowodowane niedostatecznym zarządzeniem wewnętrznym. Przepraszamy za spowodowany tym dyskomfort".

Oczywiście brzmi to dość sztucznie i nie odnosi się do jakości chińskich produktów. Czy dzięki samokrytyce Gigabyte wrócił na chiński rynek? Trudno to w tej chwili powiedzieć, ale wszystko możliwe.

Źródło: Tom's Hardware