Google Pixel 4 oficjalnie - 5 rzeczy, które musisz o nim wiedzieć

Google Pixel 4 i Pixel 4 XL zachowały tradycyjną obudowę z kilkoma potrzebnymi zmianami. Pojawił się też nowy asystent.

Źródło: Google

Google w końcu oficjalnie zaprezentowało Pixel'a 4 i Pixel'a 4 XL na swoim evencie Made By Google w Nowym Jorku i szczerze mówiąc tak, jak przewidywaliśmy po wielu miesiącach plotek nic nas nie zaskoczyło.

Brak niespodzianek nie oznacza oczywiście braku emocji i tego, że tegoroczne Pixel'e to złe smartfony. Jest wręcz przeciwnie. Google odrobiło pracę domową i Pixel 4 posiada wszystko, czego wymagamy od najnowszych flagowców. Dodatkowo całość napędzana jest przez najnowsze, inteligentne oprogramowanie. Zmieniono również konfigurację aparatów fotograficznych.

Oto pięć najważniejszych rzeczy, które trzeba wiedzieć o najnowszych smartfonach od Google.

Upada ostatni bastion - Pixel 4 z dwoma obiektywami

Google było producentem, który tak długo, jak było to możliwe kurczowo trzymał się pojedynczego obiektywu na pleckach. Pixel 4 zrywa z dotyczasowym założeniami i posiada skromne, jak na dzisiejsze czasy dwa obiektywy na tyle. Aż chciałoby się rzecz nareszcie. Nawet Apple szybciej wprowadziło do wszyskich nowych modeli podwójny aparat. Google nadal opiera się mocno na sztuczkach programowych, aby udoskonalać fotografie wykonywane Pixelami.

Źródło: Google

Źródło: Google

Zarówno Pixel 4, jak i większa wersja Pixel 4 XL wyposażone zostały w dwupikselowy sensor o rozdzielczości 12 MP oraz nowy teleobiektyw o rozdzielczości 16 MP. To prawda, że Google uległo modzie na stosowanie większej ilości obiektywów, ale wyszukiwarkowy gigant poszedł pod prąd. Podczas, gdy wszyscy producenci z Apple na czele odchodzą od stosowania teleobiektywów na rzecz obiektywów ultraszerokokątnych Google dodaje do Pixel'a 4 obiektyw powiększający.

Urządzenie obsługuje prawie dwukrotne przybliżenie optyczne i obsługuje technologię Super Res Zoom od Google'a.

Źródło: Google

Źródło: Google

Producent łączy konfigurację wielu obiektywów z możliwościami obliczeniowymi wydajnych podzespołów, aby zaoferować użytkownikom dostęp do funkcji takich, jak Live HDR+ i automatyczne balansowanie bieli. Nie zabrakło również podwójne ekspozycji, a wszystko dzieje się w czasie rzeczywistym.

Bardziej zaawansowana konfiguracja sprzętowa pozwoliła na udoskonalenie trybu portretowego, który od dawna jest promowany przez Google. Pixel 4 oferuje znane już z poprzedników funkcje w połączeniu ze świetnie działającym i znacznie ulepszonym trybem nocnym. Całość wykorzystuje teraz drugi obiektyw, aby skrócić czas naświetlania zdjęcia oraz komputerowe oprogramowanie, które potrafi odpowiednio zwiększyć głębię fotografii oraz usunąć ziarnistość i szumy, z których słyną nocne zdjęcia.

Nie ma jednak róży bez kolców. Z tyłu użytkownicy dostali dodatkowy obiektyw, ale z przodu znowu znajduje się pojedyncza 8 MP kamerka do selfie. Zabrakło znanej z Pixel'a 3 konfiguracji pozwalającej wykonywać szerokokątne zdjęcia grupowe.

Motion Sense i Project Soli czyli czas dogonić Apple

Google zadowoli wszystkich fanów Harrego Pottera. Technologia Motion Sense wbudowana w Pixel'a 4 pozwoli zarządzać telefonem za pomocą gestów bez jego dotykania. Na scenie pokazano nawet jak machać do Pikachu z gry Pokemon Go.

Źródło: Google

Źródło: Google

Całość zapowiada się fajnie, ale jesteśmy sceptyczny co do wykorzystania jej w codziennym użytkowaniu. Podobne rozwiązanie zostało już zaimplementowane w LG G8 ThinQ, który posiadał kamerę ToF na froncie. Całość działała słabo i zamiast ułatwiać interakcję z telefonem skutecznie ją utrudniała.

Google obraca się wokół oprogramowania i obiecuje, że Motion Sense z czasem będzie ewoluować, więc może w przyszłości faktycznie rozwiązanie to z ciekawostki przerodzi się w coś użytecznego.

Źródło: Google

Źródło: Google

Dużo ciekawszym aspektem jest kontrola biometryczna. Google wyposażyło front Pixel'a 4 w różne czujniki, w tym parę kamer IR do odblokowania za pomocą skanowania twarzy. Face ID może zyskać prawdziwego konkurenta. Wygląda na to, że Google na poważnie podeszło do tematu i pokazało prawdziwą alternatywę dla stosowanych powszechnie czytników linii papilarnych. Co ważne w przeciwieństwie do Face ID rozwiązanie z Pixel'a 4 ma działać praktycznie pod każdym kątem. Przypominamy, że Face ID od Apple działa jedynie w orientacji pionowej lub zbliżonej do pionu. Całość może służyć również do wykonywania płatności i uwierzytelniania poszczególnych aplikacji.

Rozwiązanie chronione jest za pomocą chipa zabezpieczającego o nazwie Google Titan M. Dane biometryczne zawsze znajdować się będą jedynie na urządzeniu. Google podobnie, jak Apple obiecuje, że nie są one wysyłane do sieci.

Nowy Android = Nowy Asystent

Google Pixel 4 zadebiutował z preinstalowanym Androidem 10 i zdziwilibyśmy się, gdyby stało się inaczej. Mimo to sam system nie był najważniejszy podczas premiery. Android 10 zadebiutował już jakiś czas temu i każdy wie, jakie funkcje wprowadza. Show zostało skradzione przez Asystenta Google. Pixel 4 jest platformą, na której debiutuje nowa, bardziej świadoma wersja używanego przez miliony odbiorców Asystenta Google. Pozwala on na prowadzenie szybkich rozmów i potrafi odpowiadać na jeszcze większą ilość pytań. Całość ma działać nawet 10 x szybciej, niż dotychczas.

Flagowy telefon od Google w zestawie dostarczany jest z trzymiesięczną subskrypcją Google One, która oferuje 100 GB miejsca w chmurze.

Środek niemniej ważny

To, jak wygląda Pixel 4 wiemy już od wielu miesięcy. Samo Google przedstawiło oficjalne zdjęcia smartfona na długo przed jego oficjalną premierą. Google tradycyjnie już nie zachwyciło nas specyfikacjami, do których przyzwyczaił nas Samsung. Na próżno szukać Pixel'a z 12 GB RAM'u lub terabajtem wbudowanej pamięci masowej.

Źródło: Google

Źródło: Google

Google nie ujawnił wielu szczegółów dotyczących specyfikacji technicznej na swoim wydarzeniu, ale strona poświęcona Pixel'owi 4 przedstawia więcej szczegółów.

Oto specyfikacja techniczna:

  • Procesor: Qualcomm Snapdragon 855
  • Koprocesor: Titan M Security, Pixel Neural Core
  • Wyświetlacz: 5,7 cala (Pixel 4); 6,3 cala (Pixel 4 XL); 90 Hz
  • Pamięć operacyjna: 6 GB
  • Wbudowana pamięć masowa: 64 GB/128 GB
  • Bateria: 2800 mAH (Pixel 4); 3700 mAH (Pixel 4 XL)
  • Audio: Głośniki stereo

Źródło: Google

Źródło: Google

Standardowo już Pixel 4 nie posiada złącza słuchawkowego. Reszta specyfikacji technicznej jest zgodna z wcześniejszymi plotkami.

Nowy model, stara cena

Jak już pisaliśmy wcześniej Google nigdy nie pędził w pogoni za specyfikacją techniczna, więc jego telefony są nieco tańsze od smartfonów Apple i Samsunga. Pomimo wcześniejszych pogłosek Google nie zdecydowało się na podniesienie ceny nowych modeli.

Źródło: Google

Źródło: Google

Podstawowa 64 GB konfiguracja mniejszego Pixel'a 4 wyceniona została na 799 dolarów. Model XL startuje z pułapu 899 dolarów. Aktualizacja do 128 GB wbudowanej pamięci masowej kosztuje dodatkowe 100 dolarów.

Urządzenie dostępne będzie w trzech kolorach: Just Black, Clearly White i limitowanym Oh So Orange.

Przedsprzedaż już ruszyła, a pierwsze urządzenie trafią do odbiorców 24 października. Niestety smartfon nadal nie jest oferowany w polskiej dystrybucji.