Google Stadia nie wzbudza zaufania wśród twórców gier

Google Stadia jest na rynku dopiero od kilku miesięcy, ale z całą pewnością nie może ich zaliczyć do udanych. Według najnowszych informacji, mała liczba gier na konsoli jest spowodowana niechęcią deweloperów do amerykańskiej korporacji.

Konsola Google Stadia nie ma ostatnio łatwego życia. Pomimo niedawnego rozszerzenia listy kompatybilnych urządzeń o 26 kolejnych smartfonów, użytkownicy sprzętu amerykańskiego producenta wciąż są niezadowoleni z niewielkiej liczby dostępnych gier.

Co prawda Google zapowiedziało już, że tylko w bieżącym roku na Stadii zadebiutuje 120 nowych gier, w tym co najmniej 10 tytułów ekskluzywnych, jednak nie uspokoiło to posiadaczy urządzenia. Co więcej, okazuje się, że sami deweloperzy niechętnie podchodzą do streamingowej konsoli.

Redakcja serwisu Bussines Insider opublikowała artykuł, z którego jasno wynika, że Google nie stara się zbytnio zachęcić deweloperów do tworzenia gier na Stadię. Szczególnie dotyczy to mniejszych, często niezależnych ekip. Dziennikarze dotarli do kilku pomniejszych zespołów i wydawców, którzy przyznali, że kontaktowali się z przedstawicielami amerykańskiej korporacji, jednak ci nie zaprezentowali żadnej oferty, która mogłaby zachęcić twórców do przygotowania odpowiednich wersji swoich gier.

Nie chodzi tu jednak tylko o pieniądze, deweloperzy podkreślają, że najbardziej istotni są odbiorcy danego tytułu, których na Google Stadia może po prostu brakować. Co więcej, nowatorski sprzęt amerykanów nie wzbudza zbyt dużego zaufania twórców gier. Niektórzy z nich podkreślają, że "znając historię Google nie mogą być pewni, czy za rok wciąż będą pracować nad Stadią".

Amerykański gigant potwierdził już, że w nadchodzących miesiącach gracze mogą być pewni takich gier jak: Cyberpunk 2077, Baldur’s Gate 3, DOOM Eternal czy Watch Dogs: Legion. Jak widać "dużych" tytułów nie zabraknie, ale czy to wystarczy, aby gracze przestali narzekać na Stadię?

źródło: businessinsider.com