Google chwilowo wyłączyło wyszukiwanie w czasie rzeczywistym

Google tymczasowo zrezygnowało z możliwości wyszukiwania w czasie rzeczywistym. Jest to związane z końcem umowy na wyświetlanie wyników z Twittera. Obecnie wydaje się, że internetowy potentat chce w miejsce wyników Twittera włączyć te ze swojego nowego serwisu społecznościowego Google+.

Początki wyszukiwania w czasie rzeczywistym (realtime search) na Google i włączania wyników z serwisów społecznościowych miały miejsce w roku 2009. Miniony rok przyniósł natomiast powstanie odrębnej strony z wyszukiwaniem w czasie rzeczywistym google.com/realtime, gdzie użytkownicy mogli korzystać z takiej formy przeszukiwania Internetu.

Obecnie wyszukiwanie w czasie rzeczywistym zostało wyłączone. Próba wejścia na stronę dedykowaną tej możliwości kończy się wyświetleniem komunikatu o błędzie 404. Google mówi, że za jakiś czas serwis zostanie przywrócony.

Internetowy potentat informuje, że pracuje nad wprowadzeniem wyników z Google+ do wyszukiwania w czasie rzeczywistym. Oprócz nich mają się tam pojawić także informacje z różnych innych źródeł. Zakończona 2 lipca umowa z Twitterem pozwalała Google na zamieszczanie w wynikach starszych postów z serwisu społecznościowego, które nie są ogólnodostępne.

Teraz Google będzie mogło prezentować tylko powszechnie dostępne informacje z Twittera, ale nie wyklucza ponownego nawiązania współpracy z serwisem społecznościowym, który, jak mówi, był wartościowym partnerem przez prawie dwa lata.