Google może mieć dostęp do zapisanych rozmów WhatsApp

WhatsApp to komunikator, który cieszy się dużą popularnością. Jego wersje dostępne są zarówno na smartfony, jak i komputery Windows oraz Mac. Jak się jednak okazuje, Google może mieć dostęp do archiwizowanych rozmów oraz wiadomości.

Analitycy już na początku sierpnia alarmowali, że WhatsApp ma liczne dziury i luki, przez które cyberprzestępcy mogą łatwo dokonywać ataków, przechwytując wiadomości oraz podsłuchując prowadzone przez użytkowników rozmowy. Niektóre newsy sugerowały również, że haker mógłby modyfikować wypowiedzi uczestników rozmów grupowych. To akurat przesadzona pogłoska, która nie znalazła potwierdzenia wśród ekspertów do spraw bezpieczeństwa. Jak się jednak okazało, zagrożenie dla prywatności użytkowników nie płynie ze strony hakerów, a samego... Google.

W czym problem? Otóż 12 listopada w komunikatorze pojawi się funkcja, dzięki której kopie zapasowe rozmów nie będą wliczane do przestrzeni zajmowanej przez użytkownika na Dysku Google, choć będą na nim przechowywane. To pozytywne i praktyczne. Jednak negatywne jest to, że te kopie zapasowe mają być nieszyfrowane, a więc - teoretycznie - Google może w każdej chwili sprawdzić ich zawartość. Co prawda samo WhatsApp oferuje szyfrowania end-to-end, co ma uniemożliwić podsłuchiwanie rozmów, jednak rozwiązanie to nie obejmuje ono kopii - na szczęście ich wykonywanie nie jest obowiązkowe i zależy tylko i wyłącznie od samego użytkownika. A wiele osób decyduje się na to, chcąc zachować np. przesłane przez rozmówców zdjęcia. Trzeba przyznać uczciwie, że komunikator przestrzega przed wykonaniem kopii: wiadomości i multimedia nie są zabezpieczone pełnym szyfrowaniem WhatsApp, kiedy znajdują się na Dysku Google .

Tak więc osoby, które chcą wykonać kopię zapasową, powinny mieć zaufanie do Google. A czy można? Jak podsumował to Karan Sain, niezależny ekspert bezpieczeństwa:

Z perspektywy prywatności kopie zapasowe online są zagrożeniem niezależnie od tego, kto jest właścicielem serwera. Jeśli chodzi o Dysk Google, to nawet w przypadku szyfrowanych plików Google ma wszystkie klucze, które może wykorzystać samodzielnie lub udostępnić je na żądanie przedstawicielom rządu, policji, itp.

WhatsApp oferuje podobną funkcjonalność na iCloud, czyli serwis prowadzony przez Apple, jednak nie jest jasne, czy zapisywane tam kopie zapasowe są w jakikolwiek sposób szyfrowane.