Google świętuje 8. urodziny

Właśnie minęła kolejna rocznica istnienia Google'a. W ciągu 8 lat powstała firma, która zagroziła pozycji takich gigantów Internetu jak Yahoo! czy AOL - ba, z Google'm musi liczyć się nawet Microsoft. Tym bardziej, że firma Page'a i Brina pewnie wkroczyła na terytorium, które jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się wyłączną domeną koncernu z Redmond - np. oferując własny edytor tekstu. Z okazji urodzin firmy postanowiliśmy przypomnieć, jakie były jej początki... Pewnie nie każdy wie, że nazwa Google nawiązuje do słowa "googol". Jego twórcą jest ponoć dziewięciolatek, Milton Sirotta, który w 1938 roku zapytany przez swojego wujka, matematyka Edwarda Kasnera o nazwę dla bardzo dużej liczby, zaproponował właśnie taki wyraz.

Sam Kasner użył tego pojęcia w książce "Matematyka i wyobraźnia"... Googol to liczba, którą zapisuje się za pomocą cyfry 1 i 100 zer. To dziesięć tysięcy seksdecylionów, czyli dziesięć seksdecyliardów. Ocenia się, że w znanym nam Wszechświecie nie ma tylu atomów. Dla twórców Google'a nazwa ta oznaczała, że chcą swoją wyszukiwarką objąć jak największą ilość informacji.

Jak to się zaczęło?

Założyciele Google'a, Larry Page i Siergiej Brin, spotkali się po raz pierwszy w 1995 roku i niezbyt przypadli sobie do gustu. Dwudziestoczteroletni wówczas Larry odwiedził swoją byłą uczelnię, University of Michigan, a o rok młodszy Brin był w grupie studentów, która oprowadzała gości.

W czasie spotkania okazało się, że mają inne zdanie na każdy niemal temat z wyjątkiem jednego - obaj szukali sposobu na jak najlepsze wyszukiwanie informacji w olbrzymich bazach danych.

Google świętuje 8. urodziny

Szefowie firmy Google: - od lewej: Eric Schmidt, Elliot Schrage, Larry Page oraz Sergey Brin.

W styczniu 1996 roku rozpoczęli współpracę nad wyszukiwarką BackRub. Page, którego zawsze pociągały maszyny i zdobył już pewien rozgłos dzięki skonstruowaniu drukarki z klocków Lego, postanowił zaprząc do pracy nad poszukiwaniem informacji wiele tanich pecetów, zamiast używać potężnych, drogich serwerów. Do końca 1997 roku BackRub zdobyła sobie uznanie i rzesze użytkowników wśród studentów University of Michigan.

W poszukiwaniu inwestora

W 1998 roku na świecie trwała już "dotkomowa" gorączka, a Brin i Page ulepszali swoją technologię. Szukali w tym czasie inwestora, który chciałby od nich kupić licencję na opracowaną technologię wyszukiwania. Zadzwonili m.in. do jednego ze swoich znajomych Davida Filo, który był założycielem Yahoo! To właśnie Filo poradził im, by na własną rękę rozwijali swoją technologię i założyli firmę prowadzącą wyszukiwarkę internetową. Filo powiedział: "Gdy już technologia będzie w pełni rozwinięta i całkowicie skalowalna, pogadamy znowu".