Gorące procesory


Przestępcy zarobili na pechowym kliencie. Osoby zajmujące się fałszerstwem mogą podrobić procesor w sposób nie do odróżnienia przez zwykłego użytkownika. Zazwyczaj oszuści kupują procesor o niskiej częstotliwości, podrasowują go, wypalają laserowo numer seryjny i nakładają oznaczenie identyfikujące procesor jako szybszy model.

Zarówno Intel jak i AMD nie podały, jaki procent procesorów na rynku jest sfałszowany. Rzecznik prasowy Intela twierdził, że jest to liczba marginalna. Firma badająca rynek, MicroDesign Research, ocenia, że Intel sprzedał w 1998 roku 87 milionów procesorów.

2 procent tej liczby - to 1,7 miliona egzemplarzy i tyle fałszywych procesorów ukazało się na rynku. Im bardziej niepewne źródło zakupu, tym większe szanse na "pomyłkę". Jak twierdzi jeden z pracowników FBI, proceder sprzedaży fałszywych procesorów nasila się. Niestety, istnieją szanse, że jeden z takich procesorów może znaleźć się w urządzeniu, od którego zależy życie wielu ludzi.

Fałszerze wykorzystują stare komponenty, sprzedając je jako najnowsze. Zdobywają wyrzucone podzespoły i odnawiają je. Wiele firm zachodnich pozbywa się procesorów, sprzedając je przedsiębiorstwom odzyskującym surowce. Firma taka powinna zniszczyć procesor, by odzyskać cenny metal, jednak, zamiast tego, często sprzedaje go przestępcom, którzy następnie podrabiają oznaczenia i sprzedają dalej. Ten typ oszustw nie ogranicza się tylko do procesorów. Wszystkie części komputerów mogą być sprzedawane w ten sposób (patrz "Podrabiane komponenty").

Złodzieje są wszędzie

Trudno powiedzieć, jak bardzo jesteście narażeni na kupno podrabianych produktów. Świat przestępczy nie publikuje rocznych raportów, a jego istnienie zależy w wielkim stopniu od niewiedzy nabywców. Niemniej jednak można stwierdzić, że przestępstwami komputerowymi zajmuje się wielu ludzi.

Do większości kradzieży dochodzi w miejscach pracy lub podczas transportu towarów. Najłatwiej ukraść towar z ciężarówek. Z reguły nie mają ochrony. Samochody wyładowane procesorami są często droższe od statków z ładunkiem złota. Jak ocenia FBI, każdego roku firmy działające w branży elektronicznej tracą ok. 6 miliardów USD w wyniku kradzieży ładunków. Części kompute-rowe są na trzecim lub czwartym miejscu pod względem częstotliwości kradzieży. Pod względem wartości ukradzionych towarów znajdują się na pierwszym miejscu. Jednym ze sposobów zapobiegania kradzieżom mogą być numery seryjne przypisywane nowym procesorom Pentium III.

Czy problem będzie rozwiązany?

Organizacje chroniące prawa własności nie lekceważą kradzieży urządzeń elektronicznych, ale coraz więcej uwagi poświęcają sprawom fałszowania procesorów, szczególnie w rejonie Doliny Krzemowej, gdzie znajduje się wiele firm komputerowych. Fałszywe procesory są więcej warte niż narkotyki. Gdybyście zostali złapani z torbą kokainy przez policję, zostalibyście skazani i osadzeni w więzieniu. Z posiadania torby podrobionych procesorów można się łatwo wytłumaczyć.

Intel pragnie zatrzymać proceder. W 1998 roku potroił liczbę pracowników, których przeszkolono w identyfikowaniu fałszywych procesorów. Jak twierdzi rzecznik Intela, "jeśli spojrzeć z punktu widzenia firmy, nawet dziesięć fałszywych procesorów sprzedanych na świecie, to zbyt wiele".

Intel bierze pod uwagę możliwość fałszerstwa w trakcie produkcji procesorów. W każdej nowej generacji produktów umieszcza funkcje utrudniające fałszerstwo. Np. w procesorach Pentium II zastosowano utrudnienia przetaktowywania. Ale wysiłki inżynierów zaledwie opóźniają wprowadzenie najnowszej generacji podróbek. Fałszerstwo jest bardzo wyrafinowane. Złodzieje to inżynierowie znający budowę procesorów. Często budują własne fabryki i "produkują" setki podrobionych procesorów.

Intel pragnie wbudować tak dużo zabezpieczeń, by podrabianie się nie opłacało. Tylko niewielu ludzi wie, jakie zastosowano zabezpieczenia i jak je identyfikować. Gdy tylko informacje te staną się znane, zaraz znajdą się sposoby, by obejść zabezpieczenia.

Fałszerze mają małe możliwości. Aby zarobić od 100 do 200 USD na procesorze, muszą wykorzystać największą różnicę pomiędzy cenami procesorów. Jeśli nie będą mogli przetaktować wolniejszego procesora zanim pojawi się nowa generacja, malejące ceny uniemożliwią duży zysk.

Czy zostaliście oszukani?

Warunki gwarancji Intela prowadzą do sytuacji, w której użytkownik nie może łatwo odróżnić fałszowanego procesora od oryginalnego. Nawet ostrożni klienci mogą zostać oszukani.

Intel zamierza wyeliminować problem za pomocą nowego procesora Pentium III. Firma pracuje nad programem, który pozwoliłby kupującym stwierdzić fałszerstwo. Zanim taki program się pojawi, będziemy narażeni na próby oszustwa. Cena odpowiadająca rynkowej nie gwarantuje oryginalności produktu, podobnie jak niższa nie świadczy o fałszerstwie.

Jeśli szukacie okazji, bądźcie ostrożni. Zapoznajcie się z treścią ramki "Chrońcie się" i zapamiętajcie rady. To Wy jesteście celem oszustw. Nie ekscytujcie się nadzwyczaj niską ceną, sprawdźcie, ile zaoszczędzicie. Czy naprawdę warto narażać się na straty spowodowane przez procesor, który został podrasowany w czyimś garażu?