Gorące procesory


Tajniak w sklepie

Zworki w procesorze Pentium II (A) sterują szybkością. Fałszerze usunęli zworkę (B) zmuszając procesor do szybszego działania niż przewidziane.

Zworki w procesorze Pentium II (A) sterują szybkością. Fałszerze usunęli zworkę (B) zmuszając procesor do szybszego działania niż przewidziane.

Czy łatwo kupić fałszywy procesor na rynku? Pracownicy PC World wybrali się na poszukiwania. Postanowiliśmy kupować, kierując się tylko ceną, nie zwracając uwagi na markę i gwarancje zwrotu wadliwego sprzętu. Unikaliśmy znanych producentów, którzy zaopatrują się bezpośrednio w firmie Intel, AMD czy Cyrix. Sprawdziliśmy aukcje internetowe, małe sklepiki, niewielkie firmy wysyłkowe. Kupiliśmy dwa komputery i dwa procesory. Zakupiliśmy też podejrzanie wyglądającą mysz Microsoftu.

Kupowanie procesora

Kupowanie procesora

Zwróciliśmy się o ekspertyzę do specjalistów i okazało się, że jeden z procesorów jest fałszywy. Oba komputery z procesorami Pentium II 400, kupione w firmach wysyłkowych, zawierały oryginalne komponenty. Procesor kupiony w sklepie internetowym również był prawdziwy, podobnie jak mysz (wzbudziła nasze podejrzenie, gdyż była zapakowana w plastikową torebkę i nie miała certyfikatu autentyczności), która okazała się modelem OEM - do sprzedaży z komputerami. Jeden z zamówionych przez nas komputerów nie dotarł do nas nigdy. Jeden z procesorów okazał się fałszywy, choć na obudowie nie było śladów zmian. Po zainstalowaniu w komputerze procesor nie działał. Po zdjęciu obudowy procesora okazało się, że dwa rezystory zostały usunięte tak, by procesor działał z prędkością 400 MHz. Ponowne umieszczenie procesora w komputerze sprawiło, że zaczął działać, ale wystąpiły objawy przetaktowywania - psuł się. Po uruchomieniu testu do wykrywania fałszywych procesorów okazało się, że procesor oferowany jako Pentium II 400 MHz (325 USD) był w rzeczywistości Pentium II 333 MHz (który powinien kosztować 181 USD). Fałszerze zarobili na nim ok. 140 USD. Pamiętajcie, jeśli zwracacie uwagę tylko na cenę, możecie łatwo stać się ofiarą fałszerzy.

<hr size=1>

Podrabiane komponenty

Który jest fałszywy? Przyjrzyjcie się dokładnie: pudełko po prawej jest inne, i napisy się różnią.

Który jest fałszywy? Przyjrzyjcie się dokładnie: pudełko po prawej jest inne, i napisy się różnią.

Wybraliście się wreszcie na giełdę komputerową. Zainteresowanie wzbudził nowy dysk, kałamarze do drukarki i mysz Microsoftu w bardzo atrakcyjnej cenie. Kto pomyśli, że produkty te mogą być fałszywe.

Podrabiane procesory nie są jedynymi fałszywymi produktami komputerowymi. Wiele firm produkuje podrabiane części komputerowe: karty, twarde dyski, myszy i kałamarze do drukarek - zazwyczaj drogie lub sprzedawane w dużych ilościach. W 1998 roku FBI odkryła firmę w południowej Kalifornii, która składała karty SCSI i sprzedawała jako produkty Adapteca. W tym samym miesiącu w Chicago Departament Sprawiedliwości oskarżył jedną z firm o przepakowywanie i sprzedaż niefirmowych pamięci komputerowych jako produktów IBM. Niektóre produkty nie przypominają nawet oryginałów, ale kupujący dają się nabierać. Jeden z agentów FBI stwierdził, że spotkał się z producentami twardych dysków, którzy pokazywali stare dyski ośmiościeżkowe, które były sprzedawane jako najnowsze twarde dyski. Ludzie kupowali, przynosili do domu i przekonywali się, że nie mieszczą się one do komputera.

Podrabiana mysz Microsoftu wygląda jak oryginalna - różnica jest prawie niezauważalna.

Podrabiana mysz Microsoftu wygląda jak oryginalna - różnica jest prawie niezauważalna.

Jak twierdzi jeden z prawników, zajmujący się prawem międzynarodowym, na rynku znajduje się wiele podrabianych myszy Microsoftu. Można je kupić na aukcjach internetowych i giełdach. Z reguły szybko się psują i nie działają tak dobrze jak oryginalne. Z wyglądu jednak niczym się nie różnią.

Jeśli zamierzacie kupić mysz Microsoftu, sprawdźcie, czy posiada certyfikat autentyczności. Jeśli kupujecie mysz jako oddzielny produkt, powinniście dostać ją w pudełku.

Kupując, zwróćcie też uwagę na kałamarze do drukarek. Według jednego ze znawców tematu odkryto steki tysięcy kałamarzy do drukarek, które były podrabiane - taki proceder przyniósł milionowe straty legalnym producentom.

Podrabiane kałamarze są napełnionymi oryginalnymi produktami, które zapakowano w przypominające oryginał pudełka. Nigdy nie wiadomo, czym zostały napełnione. Płyn może być na tyle zły, że doprowadzi do zniszczenia głowic. W niektórych produktach znajdowano metale ciężkie, które były powszechnie stosowane 20 lat temu, ale zostały wycofane z powodu ryzyka nowotworów.

Nie ma prostego sposobu, w jaki można odróżnić produkt podrobiony od oryginalnego, gdyż opakowanie jest idealną kopią oryginału. Wskazówką może być róż-nica w jakości druku lub mniejsza wydajność. Kupujcie kałamarze u znanych sprzedawców, którzy zaopatrują się u producenta. Ich listę powinien udostępnić przedstawiciel firmy produkującej drukarki.