Grupa LulzSec straciła rzecznika prasowego

Aresztowany wczoraj przez brytyjską policję 18-latek, którego nazwisko nie zostało ujawnione został przewieziony ze swojego miejsca zamieszkania na Szetlandach do Londynu. Jego dom jest przeszukiwany w związku ze sprawą, podobnie jak mieszkanie 17-latka z Lincolnshire, który jednak nie został aresztowany.

LulzSec jest znane z wielu ataków na organizacje rządowe i firmy. Grupa utrzymywała aktywne konto na Twitterze i na bieżąco informowała o swoich hakerskich wyczynach. Aresztowany przez brytyjską policję nastolatek o nicku Topiary odpowiadał właśnie za upublicznianie informacji o działaniach grupy. W podobny sposób współpracował także z hakerami znanymi jako Anonymous.

Ostatnio LulzSec ogłosiło zakończenie swojej kampanii. Doszło do tego niedługo po tym, gdy inni hakerzy przedstawili informacje, które miały odkrywać tożsamość kilku członków grupy LulzSec. Nie zawiesili jednak swojej działalności całkowicie i wzięli udział m.in. w niedawnym ataku na News Corp. przeprowadzonym razem z grupą Anonymous.

Od czasu aresztowania hakera Topiary konto grupy hakerskiej na Twitterze pozostaje nieaktywne, mimo że wcześniej prowadzono na nim akcje zachęcającą do bojkotu serwisu PayPal w związku z jego odmawianiem przekazywania dotacji dla WikiLeaks.

Istnieje jednak pewna nieścisłość dotycząca sprawy aresztowania. W dokumentach, które miesiąc temu podobno odkryły tożsamość członków grupy LulzSec, Topiary jest wpisany jako Daniel Ackerman Sandberg ze Szwecji. Pozostaje to w konflikcie z informacjami o aresztowaniu tego hakera na Szetlandach, czyli wyspach należących do Wielkiej Brytanii.

Aktualizacja: 29 lipca 2011 09:26

Przeciwnicy grupy hakerskiej LulzSec podali na blogu LulzSecExposed, że aresztowany wczoraj 19-latek może wcale nie być rzecznikiem prasowym grupy o nicku Topiary. Według tych informacji, policja mogła zostać wprowadzona w błąd przez kampanię dezinformacyjną prowadzoną przez hakerów.

Na blogu czytamy, że Topiary próbował wcześniej skierować podejrzenia na Daniela Chatfielda z Wielkiej Brytania. Przeciwnicy grupy hakerskiej uważają, że prawdziwym rzecznikiem LulzSec jest wspomniany wcześniej Daniel Sandberg ze Szwecji. Już wcześniej opublikowali oni, jak się wydaje, fragment jego rozmowy z inną osobą, w której planuje on wrobić w sprawę brytyjskiego hakera, również ukrywającego się pod nickiem Topiary. Należy tu przypomnieć, że aresztowany 19-latek jest właśnie Brytyjczykiem z Wysp Szetlandzkich.