Gry wojenne

Symulator śmigłowca Sokół

Kolejnym symulatorem firmy ETC-PZL Aerospace Industries jest produkt wykonany dla Lotnictwa Wojsk Lądowych, gdzie do służby wszedł w 2003 r. Mowa tu o systemie symulującym lot wielozadaniowym śmigłowcem W-3WA "Sokół". Składa się on z kilku podstawowych segmentów.

Kabina załogi jest dokładnie odwzorowaną kabiną ze śmigłowca "Sokół", posiada wszystkie przełączniki, przyrządy pokładowe, oraz system sterowania jak normalna maszyna. Ponadto wyposażono ją w dwa generatory drgań foteli pilotów.

Drugim elementem jest stanowisko instruktora. To z tego miejsca kontrolowany, kierowany i modyfikowany jest przebieg ćwiczenia. Jest ono wyposażone w monitory i urządzenia pozwalające sprawdzać działanie symulatora, wirtualnego świata przez niego generowanego, oraz zachowań pilotów. Tutaj również generowane są ćwiczebne awarie śmigłowca.

Trzeci to dynamiczna platforma hydrauliczna o sześciu stopniach swobody. Jej całkowity udźwig to 8 500 kg, a maksymalne przyspieszenie według producenta wynosi do 0,9 G. To właśnie jej ruchy pozwalają odczuwać zmiany położenia i nachylenia kabiny pilotów, symulując lot śmigłowca.

Za sprawne działanie całości odpowiada system komputerowy czasu rzeczywistego. Tworzą go zwykłe komputery PC i jeden Silicon Graphics ONYX. Ten ostatni służy jako generator obrazu systemu wizualizacji. Dzięki wykorzystaniu pięciokanałowego układu tylnej projekcji PANORAMA uzyskano bardzo szerokie pole widzenia 200 stopni w poziomie i 60 stopni w pionie. Na potrzeby tego symulatora stworzono rozbudowane oprogramowania i bazy danych o różnym stopniu dokładności odwzorowania terenu.

Gry wojenne

Symulator W-3WA "Sokół" w całej okazałości (żródło: ETC-PZL Aerospace Industries).

Umożliwia to prowadzenie lotów i zadań bojowych na różnych wysokościach, z wykorzystaniem różnych sposobów nawigacji w polskiej przestrzeni powietrznej. Symulator pozwala na szkolenie pilotów od wczesnych stadiów poznawania sposobu obsługi śmigłowca. Można prowadzić loty nawigacyjne, na niskim pułapie, pojedynczo, w parze, o różnych porach dnia i nocy, w różnych warunkach pogodowych, również z wykorzystaniem gogli noktowizyjnych. Symulacja obejmuje również loty bojowe, takie jak rozpoznanie, atakowanie celów naziemnych, wysadzanie desantu, oraz działania w sytuacjach awaryjnych (do wyboru spośród ponad 60 awarii).

Iskra i Orlik w szkole Sił Powietrznych w Dęblinie

Dla Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie powstały symulatory samolotów szkolno-treningowych TS-11 "Iskra" i PZL-130TC "Orlik". Oba są urządzeniami stacjonarnymi i mają dokładnie odwzorowaną kabinę pierwszego pilota. Dzięki temu można zapoznać adeptów sztuki lotniczej z pracą systemów samolotów, którymi będą w przyszłości latać. Dzięki hydraulicznemu układowi imitacji obciążeń na organach sterowania szkolenie jest bardziej realistyczne. W obu symulatorach wykorzystywane są trzy moduły kolimacyjne do prezentacji sytuacji zewnętrznej. Po gruntownej modernizacji systemów informatycznych oba symulatory oparte są wyłącznie o zwykłe PC. Wykorzystując możliwości obu urządzeń można prowadzić pełne szkolenie w zakresie pilotażu, a także postępowania w sytuacjach awaryjnych i procedur katapultowania się pilota z samolotu.

Symulator IAPETUS

Na potrzeby Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej w Warszawie powstał symulator badawczo-treningowy IAPETUS oparty o samolot I-22 "Iryda". Jednym z podstawowych zadań jakie ma spełniać to prowadzenie testów selekcyjnych kandydatów na pilotów wojskowych. Ma on pomagać w badaniu predyspozycji ochotników do tej wymagającej pracy. Ponadto pozwala sprawdzać pilotów po długich przerwach w lotach. Symulatora umożliwia pracownikom WIML badania naukowe w zakresie medycyny lotniczej. Różni się więc dość znacznie od innych urządzeń wykorzystywanych w Polsce. Po modernizacji punkt ciężkości przesunięto jeszcze bardziej w kierunku testów selekcyjnych i badań naukowych. W kabinie pilota zainstalowano aparaturę do mierzenia parametrów fizjologicznych pilota w czasie lotu.

Symulatory są obecnie nieodzownym elementem szkolenia w nowoczesnych siłach zbrojnych. Początkowo wykorzystywane tylko tam gdzie jest ono najbardziej kosztowne i niebezpieczne, powoli upowszechniły się i obecnie mogą służyć również do podstawowego treningu poszczególnych żołnierzy. Oszczędzają czas, życie i pieniądze, ułatwiają szkolenie w warunkach, które trudno uzyskać na żywo. Nie można jednak zapomnieć, że nie mogą zastąpić prawdziwego treningu w rzeczywistości, bo współczesne pole walki nie jest wirtualne.

Autor: Jakub Kudliński