HP Slate nie zachwyca?

Dziennikarze meksykańskiego serwisu Conecti.ca mieli okazję przetestować najnowszy produkt koncernu HP - pozycjonowany jako bezpośredni konkurent iPada tablet Slate. Z ich relacji wynika, że produkt HP wypada w takim zestawieniu dość kiepsko, bo jest to raczej "netbook bez klawiatury", niż pełnoprawny tablet.

HP Slate oficjalnie wciąż jest jedną wielką tajemnicą - producent nie podał konfiguracji, przewidywanej ceny czy terminu premiery. Wszystko, co wiadomo o urządzeniu, pochodzi z najróżniejszych przecieków i analiz kilku spotów promujących Slate'a.

Do tej pory ujawniono, że pracował będzie pod kontrolą Windows 7 (z tego wynika, że będzie obsługiwał technologię Flash - HP na każdym kroku to podkreśla), będzie miał nieco mniejszy ekran niż iPad, dwie kamery (z tyłu i z przodu - do wideorozmów), dwa zwykłe porty USB, czytnik kart pamięci SD i maksymalnie 64 GB pamięci. Nieoficjalnie mówi się, że urządzenie będzie nieco tańsze niż (550 USD za model z 32 GB pamięci) i że na rynku pojawi się pod koniec roku.

Krótkie oględziny, przeprowadzone przez dziennikarzy Conecti.ca potwierdzają większość powyższych doniesień. Slate wydał im się zbudowany dość solidnie (choć podstawowym materiałem jest tworzywo sztuczne) - ale niestety zauważyli kilka istotnych problemów.

Podstawowym jest wyjątkowo długi czas uruchamiania się systemu - w urządzeniu, które w założeniu użytkownik ma mieć cały czas pod rękę i co pewien czas uruchamiać na chwilę, jest to poważna wada. Ekran faktycznie jest wyraźnie mniejszy niż w iPadzie (8,9 cala - w tablecie Apple mamy 9,7), a multitouch zdaje się działać nieco bardziej opornie.

Co ważne, oryginalny wpis na temat Slate zniknął ze strony Conecti.ca - na żądanie meksykańskiego oddziału HP.