HTC Desire Z kontra Samsung Galaxy 551 - pojedynek na klawiatury

Porównanie malutkiego Samsunga Galaxy 551 z HTC Desire Z przywodzi na myśl pojedynek Dawida z Goliatem - oczywiście jak na smartfonowe realia. Desire Z wydaje się w nim nie do pokonania, ale w kontekście używania fizycznej klawiatury walka wcale nie jest przesądzona.


Na polskim rynku pojawiło się bardzo niewiele smartfonów z Androidem wyposażonych w pełną klawiaturę QWERTY. W tym ekskluzywnym gronie znaleźć można jednak zarówno tanie, jak i droższe smartfony, np. prezentowane przez nas HTC Desire Z oraz Galaxy mini pro. Pozostaje jednak pytanie - czy w erze doskonałych ekranów dotykowych warto interesować się tradycyjną klawiaturą?

Szkoda, że Desire Z nie ma większego ekranu. Trackpad wydaje się tu niepotrzebny.

Szkoda, że Desire Z nie ma większego ekranu. Trackpad wydaje się tu niepotrzebny.

Polecamy:

Zobacz też:

Klawiatura Desire Z mogłaby być lepsza

Klawiatura Desire Z mogłaby być lepsza

Drożej, czyli "biznesowo"

HTC Desire Z to bardziej "biznesowa" wariacja w popularnej serii smartfonów tajwańskiego producenta. Jak wiadomo biznesmeni, oprócz wysokiej funkcjonalności, bardzo cenią sobie jakość wykonania. Na pierwszy rzut oka jest ona bez zarzutu, jednak po dłuższym obcowaniu z urządzeniem pozostaje pewien niedosyt. Wokół 3,7-calowego ekranu znajduje się solidne metalowe obramowanie. Także umieszczona z tyłu osłona baterii jest metalowa, jednak reszta obudowy wykonana jest z plastiku.

Smartfon wyposażono w 5-megapikselowy aparat cyfrowy z diodowym fleszem i możliwością nagrywania filmów w rozdzielczości 720p. Z przodu pod wyświetlaczem znajduje się pojemnościowy przycisk, pełniący także funkcję trackpada. Biorąc pod uwagę wielkość i jakość ekranu Super LCD, nie za bardzo wiemy, jaki jest sens korzystania z tego niezbyt wygodnego rozwiązania, znanego z niektórych topowych modeli "zwykłych" komórek.

To jednak nie koniec niespodzianek. Desire Z ma bowiem rozsuwaną, czterorzędową klawiaturę QWERTY. Wygoda korzystania z niej jest dość kontrowersyjną kwestią. Klawisze są bowiem mało wyprofilowane i trudno je wyczuć pod palcami. Niepotrzebnie umieszczono w niej także dwa dodatkowe klawisze specjalne, które znalazły się tam kosztem skrócenia spacji. Owocowało to częstym myleniem jej z położoną tuż obok kropką i przecinkiem.

Kolejną niedogodnością jest brak możliwości pochylenia ekranu, gdy korzystamy z wysuniętej klawiatury, co zdecydowanie utrudnia pracę, gdy położymy np. na biurku. Na szczęście dzięki bardzo dobremu ekranowi, wyświetlany tekst widać nawet spod dużych kątów. Także sam system wysuwania klawiatury nie sprawia wrażenia solidnego. Chociaż podobno nie jest on awaryjny, to przy częstym rozkładaniu i składaniu szybko złapie niewielkie luzy.

Zewnętrzną klawiaturę na pewno docenią bardziej konserwatywni użytkownicy, ale dla większości już po chwili stanie się ona zbędna. Jej dotykowy odpowiednik jest bowiem równie dobry i wygodniejszy w użyciu - oczywiście jeśli nie mamy zamiaru pisać elaboratów. Wszystko przez wspomniany wcześniej duży ekran. Dzięki niemu korzystanie z klawiatury ekranowej staje się przyjemnością zarówno w pionie, jak i w poziomie.

Samsung Galaxy 551 spisuje się całkiem dobrze, szczególnie biorąc pod uwagę stosunek ceny do możliwości

Samsung Galaxy 551 spisuje się całkiem dobrze, szczególnie biorąc pod uwagę stosunek ceny do możliwości

Tanio - dla tradycjonalistów

Jeśli nie potrzebujemy szybkiego procesora, a urządzenie z Androidem ma być dla nas przede wszystkim bardziej funkcjonalną wersją zwykłej komórki, warto zastanowić się nad tanimi przedstawicielami serii Samsung Galaxy. Wśród nich jest prawdziwy rodzynek - wersja mini pro z wysuwaną klawiaturą QWERTY.

To, co traci sens, gdy mamy do czynienia ze świetnym, dużym wyświetlaczem w przypadku mini pro, zdaje się jak najbardziej na miejscu. Urządzenie wyposażono bowiem w niewielki wyświetlacz (3,2 cala), pracujący w niskiej rozdzielczości (240x400 pikseli). Na małym ekranie co prawda ciągle całkiem dobrze pisze się z wykorzystaniem klawiatury ekranowej, jednak ma się dużo większą ochotę rozsunąć urządzenie, by skorzystać z tej fizycznej.

Po jej wysunięciu naszym oczom ukaże się czterorzędowa, podświetlana typu QWERTY. Co ciekawe, jest ona znacznie bardziej funkcjonalna niż ta w Desire Z. Świetnym rozwiązaniem jest zastosowanie znanych ze zwykłych klawiatur strzałek kierunkowych. Dzięki nim bardzo łatwo zmienimy miejsce edycji tekstu. Także klawisz "Alt" jest umieszczony w wygodniejszym miejscu. Na klawiaturze znajdziemy także skrót do aplikacji Wiadomości oraz do przeglądarki internetowej i dedykowany przycisk do zatwierdzania, umieszczony tuż pod klawiszem "enter". Co ciekawe, w mini pro, mimo mniejszych rozmiarów samego urządzenia, znajduje się większy klawisz spacji. Nie musimy dodawać, jak wygodne jest to przy szybszym pisaniu.