HTML 5: przyszłość aplikacji internetowych

Chociaż obsługa błędnego formatowania wydaje się krytyczna i bardzo nowatorska, to równie duże emocje budzą wprowadzone do standardu znaczniki dla multimediów, czyli audio i video. Jest to efektem dzisiejszej popularność technologii, których głównym zadaniem jest wypełnienie luki w obsłudze tego typu treści, a mianowicie Flash, Silverlight i JavaFX.

HTML 5 a aktualnie stosowane technologie

Przykładowy dokument HTML 5

<!DOCTYPE HTML>

<html>

<head>

<title>Sample styled page</title>

<style>

body { background: navy; color: yellow; }

</style>

</head>

<body>

<h1>Sample styled page</h1>

<p>This page is just a demo.</p>

</body>

</html>

Zagrożenie, jakie niesie ze sobą HTML 5 dla nich wydaje się realne. Po pierwsze "multimedialne" fragmenty omawianej specyfikacji zostały wprowadzone właśnie w celu wyeliminowania licznych konkurencyjnych projektów powiązanych bardzo często tylko z jednym producentem i związanych tylko z jedną platformą programową. "To jest zawsze problem, kiedy jesteś związany w jednym dostawcą oprogramowania. Co kiedy zdecyduje się porzucić produkt, z którego korzystasz? Albo zacznie żądać za niego opłaty? W przypadku otwartych platform nie ma takiego ryzyka" - potwierdza to Ian Hickson, współtwórca HTML 5.

Oprócz tego dodaje, że gdyby Internet został opanowany przez jednego producenta, tak, jak ma to miejsce w przypadku komputerów osobistych, byłby to niezwykły krok wstecz. Entuzjastyczne opinie wygłaszane przez programistów dobrze jednak wróżą nowej specyfikacji. Ben Galbraith, dyrektor narzędzi programistycznych w Mozilla, twierdzi, że nowy standard pozwoli robić w przeglądarce znacznie więcej niż dotychczas. Natomiast o radości, jaką zapewnią aplikacje oparte o HTML 5 wspomina Ian Fette kierownik projektu Google Chrome. "Będą szybsze, zapewnią lepsze wrażenia użytkownikowi i rozmyją granicę między aplikacjami internetowymi a desktopowymi" - uważa.

Oczywiście producenci atakowanych technologii multimedialnych cały czas podkreślają przewagę swoich produktów nad standardem. Przykładowo, rzecznik Microsoftu twierdzi, że Silverlight nadal będzie konieczny ze względu na lepszy model programistyczny czy elementy grafiki 3D. W podobnym tonie wypowiada się James Gosling, wiceprezes Sun. Według niego, JavaFX ma bardziej zaawansowane renderowanie, wydajność i funkcjonalności w stosunku do HTML 5.

Dalszy rozwój HTML 5

Można zaobserwować podział firm na przeciwników i zwolenników HTML 5. W promocje tego standardu bardzo mocno zaangażowany jest Google, Apple i Mozilla. Natomiast broniąc swoich produktów przeciwko niemu występują Microsoft, Adobe i Sun (a w zasadzie dziś Oracle). Widać to wyraźnie w implementacji przeglądarek. O ile Mozilla odważnie wprowadza pewne elementy prezentowanej specyfikacji w Firefox, o tyle Microsoft jest znacznie bardziej ostrożny we wzbogacaniu Internet Explorera o funkcjonalności HTML 5.

Warto mieć także na uwadze fakt, że potencjalnie "zagrożone" technologie były rozwijane przez kilka dobrych lat, mają oparcie w rozbudowanych platformach programistycznych, zatem wprowadzenie wystarczającej ilości funkcji do specyfikacji, aby je całkiem zastąpić, jest dość problematyczne. Aczkolwiek, chyba największe zagrożenie, przed jakim staje HTML 5, to czas, którego potrzebuje, aby osiągnąć stabilną wersję. Poza tym, istnieje konieczność pogodzenia sprzecznych interesów firm nie napawają optymizmem, a wymieniana w dokumentach W3C planowana data jego udostępnienia - rok 2012 - może okazać się tylko życzeniem.