Hakerzy włamali się do centrum wsparcia Microsoftu

Dzięki włamaniu się do centrum wsparcia Microsoftu, hakerzy zyskali dostęp do e-maili w Outlooku, MSN i Hotmailu. Co robić, jeśli masz tam konto?

Atak włamywaczy wykryty został w trakcie weekendu, ale podejrzewa się, że nastąpił... 1 stycznia, a intruzi pozostali niezauważeni aż do tego czasu. Dzięki dostaniu się do wewnętrznego systemu wsparcia klienta, mieli dostęp do danych użytkowników, e-maili oraz przesyłanych w nich załączników. Sprawa dotyczy takich popualrnych usług sieciowych, jak Hotmail, Outlook.com oraz MSN. Microsoft porozsyłał e-maile do zagrożonych użytkowników - choć nie wiemy jeszcze, ile kont było dostępnych dla włamywaczy (pogłoski mówią, że jest to 6% wszystkich kont w wymienionych serwisach), jeśli nie otrzymało się tego typu powiadomienia, prawdopodobnie nie jest się na liście ofiar ataku.

Hakerzy włamali się do centrum wsparcia Microsoftu

Microsoft twierdzi, że włamywacz mógł tylko przeczytać temat e-maila i adres, z którego był wysłany, jednak wielu ekspertów ds bezpieczeństwa uważa, że treść wiadomości również była dla niego dostępna. Po wykryciu włamania podjęto odpowiednie kroki, aby zapobiec dalszemu dostępowi do poczty użytkowników. W mailu rozesłanym do poszkodowanych, Microsoft uspokaja, że loginy oraz hasła do kont nie zostały przejęte, ale zaleca - na wszelki wypadek - zmianę haseł. Aktualnie trwa śledztwo, mające wykazać, w jaki sposób intruzom udało się wedrzeć do działu wsparcia oraz dlaczego tak długo pozostawali niewykryci. Oczywiście Microsoft deklaruje wzmocnienie zabezpieczeń, jednak taka wpadka to duża plama na wizerunku firmy.