Hamburgery w trzech wymiarach


Klasyczna animacja w 3D

Choć postaci rysowano ręcznie zgodnie ze sztuką klasycznej animacji, Filmtecknarna posłużyła się też grafiką komputerową - zarówno dwu-, jak i trójwymiarową. Zamek i otoczenie stworzono jako modele trójwymiarowe, podobnie konia i jeźdźca. Konia animowano w Softimage3D i wyrenderowano za pomocą wbudowanego szadera do kreskówek, by nadać mu wygląd z klasycznego filmu animowanego.

Cyfrowe malowanie W projekcie mieszano techniki tradycyjnej animacji dwuwymiarowej z modelami 3D - takimi jak tła, koń i jeździec oraz kwieciste ozdoby każdej sceny.

- Początkowo zamierzaliśmy sfilmować żywego konia, by mieć wzór, ale okazało się, że animację można zrobić od razu w 3D - mówi Dahlbeck. - Co do księcia i księżniczki, to inspiracji do ich strojów szukaliśmy w Internecie.

Jednak niektóre sceny wymagały niestandardowej znajomości animacji. - Aby sprawdzić, jak należy wykonać scenę pocałunku, nagrano mnie na wideo w wielkim ohydnym poncho, jak całuję namiętnie manekina - wspomina Dahlbeck. - Ale ponieważ manekin był łysy, nie mogliśmy sprawdzić, jak zachowają się włosy. Nakręciliśmy więc również ujęcie z moją dziewczyną.

Sfilmowane na wideo sceny służyły jako wzór do ruchu postaci w całym filmie. Każdą klatkę wydrukowano i przymocowano do papieru animacyjnego. Animatorzy odrysowywali scenę, tak by postacie w kreskówce wykorzystywały tylko podstawowe ruchy.

Trudnym zadaniem okazało się połączenie elementów dwu- i trójwymiarowych. Dahlbeck wspomina, że korzystano wtedy z najrozmaitszych sztuczek animacyjnych. - W scenie, w której kamera sunie w górę po schodach, otoczenie jest trójwymiarowe, choć animowane jest tak, jakby kamera stała w bezruchu - mówi Dahlbeck. - Kiedy kamera się porusza, stwarza wrażenie, że książę idzie po schodach. Niełatwo było sprawić, by miał dobry kontakt z podłogą, ale w końcu to się udało. W świecie animacji nawet zbrodnia uchodzi płazem.

Ścieżka dźwiękowa nie odgrywała aż takiej roli, jak w innych projektach firmy - postacie w reklamie milczą. Jednak studio przygotowało szkic ścieżki dźwiękowej do całej sekwencji. W innych projektach Dahlbeck zwykle wybiera materiał dźwiękowy do filmu, a po zakończeniu prac nad obrazem kupuje prawa do materiału dźwiękowego i wykorzystuje go w wersji ostatecznej albo zwraca się do studia muzycznego z prośbą o nagranie profesjonalnej ścieżki dźwiękowej.

Od strony technicznej - z terminem wykonania obliczonym na pięć tygodni - reklama okazała się wyzwaniem, szczególnie gdy tła wykonane w Softimage 3D były za duże, a projektant nie żałował bogatej oprawy zarówno na pierwszym planie, jak i w tle - np. widoczne w wersji ostatecznej morze kwiatów.